#SpojrzenieSquad (10) Normalna normalność

0
#SpojrzenieSquad (10) Normalna normalność

Światem rządzi schemat i cykle. Dzięki temu odczuwamy poczucie bezpieczeństwa, spokoju i uporządkowania. Mamy więc pory roku, święta, pandemie czy ułożony piłkarski kalendarz. Wiemy, że w sierpniu pierwsza lepsza drużyna Muminków zza wschodniej granicy, złożona z ekstraklasowych odpadów, sprawi Eurowpierd*l mistrzowi Polski.  

Naszych kopaczy przywołuję tu, nie bez powodu. Z każdą kolejną zakończoną kolejką odnoszę wrażenie, ze w Lidze Angielskiej karty rozdają osoby, które w większym czy mniejszym stopniu zostały już zweryfikowane przez Premier League. A mimo to pomimo przeciwności udaje im się wykorzystać swoje 5 minut. Układając dziś skład w bramce postawimy na kogoś z pary Martinez/Darlow. Bramkarzy, może i dobrych, jednak w normalnych warunkach przyspawanych do ławki rezerwowych. Trzon naszej obrony nie będzie stanowić TAA czy Laporte tylko Zouma. Piłkarz przez wielu skreślany, szukający właściwie formy od pamiętnej kontuzji z 2016 roku i elektryczny tak, że spokojnie zasiliłby w energię elektryczną Sochaczew.

W pomocy brylują dziś nie KdB czy inny Auba, tylko wiecznie młody nieoszlifowany diament Sebastian Mila Wilfred Zaha. Zawodnik, który nie tak dawno odbił się od Czerwonych Diabłów, dziś jest motorem napędowym drużyny, która potrafi w domowym meczu osiągnąć xG z otwartej gry na poziomie 0,0, a i tak strzela bramkę. W statystykach partneruje mu piłkarz właściwie jednej imprezy James Rodriguez. Kolumbijczyk, nie ma co ukrywać, ma wielki talent, jednak nie przekuwał go na regularną grę. Wszędzie gdzie był, nie do końca potrafił odnaleźć Swoją pozycję i rolę w drużynie.

Najciekawiej zaś jest w ataku. Prym wiodą tu patroni wszelakich kącików szydery, którzy jeszcze rok temu stanowili karykatury piłkarzy. Dziś jak równy z równym biją się o tytuł króla strzelców i stanowią o silę nie tylko swoich zespołów, ale i reprezentacji. Mowa oczywiście o DCL oraz Calumie Wilsonie. Trzecim muszkieterem, jest oczywiście Patryk, któremu nie wróżono nawet kariery w Championship, a on bezczelnie podbija salony Premier League.

Daleko mi do stwierdzania, dokąd to wszystko zmierza. Jedno sezonowcy byli w futbolu i pewnie zawsze będą. Jednak czy tak ma wyglądać świat po pandemii? Czy to mogę pooli określić już mianem normalnej normalności? Może jestem nieco sentymentalny, ale tęskno mi do czasów gdy po kolejce patrząc na swój FPLowy skład, mogłem z dumną mogłem powiedzieć te dwa magiczne słowa: Kun easy.

Kącik muzyczny Familiady

Nic nie pasuje bardziej:

Kolejka okiem eksperta

„Jest zwycięstwo drużyny, której kibicuje, udany weekend. Je*ać FPL”

Kącik pozytywnego myślenia  

„To jest jakiś żart, że w tym sezonie nie byłem jeszcze w 1 milionie ani razu”

Wujek dobra rada

„Strzelają nie Ci czarnoskórzy co mieli”

Wieczorna rozkmina przy pifku

„Postawienie na Ryana było jedną z (wydawało się) najmniej znaczących, a jednak najgorszych moich decyzji w tym sezonie”

Pinki i mózg

Ihaaaa, krzyknął Brudny Harry i ruszył łapać rzezimieszków. Szkoda, że jego banda nie nadąża za szeryfem i w tym trudnym okresie zostawiła Swojego przywódcę samego. Punkty oprócz lidera dał jeszcze niezawodny strzelec wyborowy DCL, Mo i wschodząca gwiazda dzikiego zachodu Kilman. Reszta leczy obtłuczone jajka i kaca za stodołą. W sejfie o dziwo znalazły się drobne na małe zakupy 0,5 mln, w garści 2FT więc można pomyśleć o kolejnej rewolucji.

Capture

Capture1