Obrońcy – najlepsze opcje przed GW8

0
Obrońcy – najlepsze opcje przed GW8

Jak wiemy, zespół powinno budować się od defensywy. Fundament każdej drużyny osiągającej sukces, znajduje się właśnie w linii obrony i nie ma znaczenia, czy skład układa się w grze przeglądarkowej, czy budują go najlepsi trenerzy w Europie. Jakich obrońców szukamy i dla kogo najlepiej znaleźć miejsce w swoim składzie?

Nie zawsze najdroższe znaczy najlepsze, ale w przypadku obrońców i FPL można powiedzieć, że jest trochę inaczej. Królem wśród defensorów jest oczywiście Trent Alexander-Arnold, który nie bez powodu kosztuje aż £7.5. Mimo opuszczenia dwóch kolejek, jest on liderem (wśród obrońców) w kwestii wykreowanych dużych szans (4), a z dużą przewagą nad drugim miejscem plasuje się również na miejscu numer jeden w statystyce xA (2.45). Z kolei drugi jest w statystykach kluczowych podań (21) i dośrodkowań (52).

Nasz król statystyk znajduje się także na podium, jeśli weźmiemy pod lupę podjęte próby podań oraz podania celne w trzeciej tercji boiska. W kreacji nie ma sobie równych i w jego kontekście można sobie żartować o tym, że CS to dla niego tylko dodatkowe cztery punkty. Tak naprawdę jednak liczymy na to, że będzie odwrotnie. Chcemy, aby nasz def zachowywał te czyste konta, a czasem, żeby dorzucał też coś z przodu zgarniając przy tym bonusy. Liverpool wkraczając teraz w nieco trudniejszy kalendarz i przy brakach kadrowych w postaci absencji Alissona czy Fabinho w GW8 nie napawa wielkim optymizmem, jeśli chodzi o kończenie meczów na zero z tyłu.

Inaczej wygląda sprawa, jak weźmiemy pod lupę innych obrońców premium rywalizujących z Trentem o miejsce w naszym składzie. Wtedy widzimy podopiecznych Guardioli i Tuchela. Cancelo (£6.2), Dias (£6.1), Azpilicueta (£6.1), Rudiger (£5.8), Chilwell (£5.6), wszyscy ci zawodnicy wydają się teraz kuszącymi opcjami przede wszystkim ze względu na zielony kalendarz obu ekip. I u Chelsea i u City jest to 13 kolejek z tylko jednym meczem przeciwko drużynie z Big6. Ale nie samym kalendarzem człowiek żyje. Ci obrońcy grają po prostu w najlepszych defensywach ligi. Zawodnicy City przechodzą w tym sezonie samych siebie. Są liderem w praktycznie każdej statystce defensywnej rozpoczynając tylko od 3 straconych goli, przechodząc dalej do najniższego xGA (3.8). Dopuścili oni również do porażająco niskiej liczby strzałów na bramkę Edersona (9, z czego aż 4 padły na Anfield w ostatniej kolejce). Po prostu wow.

Chelsea już tak świetna pod względem statystycznym w tym sezonie nie jest, chociaż nie można również powiedzieć, że zapomnieli, jak się broni. Przecież oni także stracili tylko 3 gole w 7 dotychczasowych spotkaniach, a na horyzoncie widnieją tacy rywale jak Norwich, Newcastle, czy Burnley. Największym minusem tych opcji są zdecydowanie rotacje. Nie wiemy co nagle przyjdzie do głowy Pepowi lub jakim pomysłem taktycznem Tuchel będzie próbował zaskoczyć Norwich. Dlatego biorąc zawodników z tych drużyn musimy być gotowi na to, że każdy z nich w dowolnej chwili może zostać przyspawany do ławki.  

Nie wzięliście pożyczki u Bociana? Nie trafiliście szóstki w Lotto? Nie ma problemu – nie samą drożyzną człowiek żyje, są też inne fajne opcje w nieco niższych cenach.

Świetnie zadomowiło się w Premier League Brentford i wyrasta nam na kapitalną ekipę nie tylko do oglądania, ale i do FPL. Na ustach większości są teraz przede wszystkim Toney czy Mbeumo, ale to nie o nich dzisiaj mowa. W defensywie Pszczół również znajdzie się kilka opcji wartych uwagi. Są nimi stoperzy Pinnock (£4.6) i Jansson (£4.6). Dwaj środkowi obrońcy sieją postrach w polu karnym rywala podczas stałych fragmentów gry i jak na razie idzie im to wyśmienicie bowiem łącznie zaliczyli już 4 asysty i strzelili 1 gola. Kapitan beniaminka, Jansson, w dodatku jest na tyle regularny w swoich zwrotach, że w tym sezonie zaliczył tylko jednego blanka!

Jak już jesteśmy przy budżetowych stoperach to trzeba tu również wspomnieć o Benie White z Arsenalu. Kosztuje on tylko £4.4, co mecz ma pewne 90 minut i przy niezłym kalendarzu Kanonierów może stać się idealnym uzupełnieniem naszej linii defensywnej. Minusem White’a jest to, że przez całą swoją dotychczasową karierę w Premier League nie zdobył ani jednego gola, ani nie zanotował ani jednej asysty, a jego zagrożenie pod bramką rywala jest praktycznie zerowe. Będąc już przy ekipie Mikela Artety trzeba wspomnieć o zawodniku najbardziej nastawionym na atak z całej formacji obronnej Arsenalu, czyli Tierney’u (£4.9). Zachwycił nas Szkot swoimi inklinacjami ofensywnymi w meczu otwarcia tego sezonu, potem troszkę go brakowało w akcjach The Gunners, ale to dalej pewniak do składu oraz co ważne gra najbliżej bramki rywala ze wszystkich obrońców Arsenalu. 

Przechodząc już do najtańszych dostępnych opcji na pierwszy plan od razu wskakuje nam Livramento. Młodzieniec wykupiony w letnim okienku z Chelsea robi furorę w Southampton i wyrasta nam na nowego Wan-Bissakę sprzed kilku lat. Kalendarz Świętych w najbliższych pięciu kolejkach wygląda lepiej niż przyzwoicie, a Livramento, który podczas ataków The Saints jest często ustawiony praktycznie tak wysoko jak skrzydłowy, zwiększa jego szanse nie tylko na czyste konta, ale również na jakiś zwrot w ofensywie. Jego dotychczasowe liczby (xG: 0.18, xA: 0.64, kluczowe podania: 6 i jedna stworzona duża szansa), jak na obrońcę praktycznie za bezcen mogą nam się podobać.

Jego jedynym konkurentem, jeśli chodzi o obrońcę na 5 slot obrony może być Shane “zaraz straci skład” Duffy. Irlandczyk dotychczas jest jednym z najgroźniejszych obrońców w całej lidze. Oddał on już 13 strzałów (każdy z boxa), zgromadził łączne xG na poziomie 0.9 oraz xA równe 0.41. Minusem Duffy’ego są najbliższe fixy, a mianowicie w kolejkach numer 8 i 9 Mewy mierzą się kolejno z Manchesterem City i Liverpoolem. 

Sprawdź oko Scouta przed GW8