#SpojrzenieSquad (21) Statystyczny kapitan

0
#SpojrzenieSquad (21) Statystyczny kapitan

Parafrazując klasyka: matkę oszukasz, ojca oszukasz, ale życia i statystyki nie oszukasz. Tym razem na warsztat bierzemy mityczną tezę, że jak widzimy duże H przy zawodniku, z automatu jest to pierwsza opcja na opaskę.

Jak wspominałem ostatnio nie każdy lubi i rozumie cyferki, więc dla lepszego zobrazowania sytuacji wprowadziłem małe uproszczenie tj. poniższe określenia, których będę starał się trzymać

  • B – zwany blankiem tj. sytuacja w której dany zawodnik zdobył 2-3 pkt
  • Z – zwrot, analogicznie jak powyżej tylko przedział 4-9 pkt
  • D – to co tygrysy lubią najbardziej czyli wyniki 10 pkt +

Moi wybrańcy również pozostają Ci sami, a sam rozkład poszczególnych statystyk wygląda następująco

Untitled

Untitled1

Patrząc na tą tabelkę ogólnie łatwo zauważyć to, o czym mówi się od dawna. Brak kibiców na trybunach sprawia, że zamazuje się granica między meczem wyjazdowym i domowym. Twierdze, które jeszcze 2 sezony temu były nie do zdobycia, dziś w zasadzie nie istnieją. Przy praktycznie takiej samej próbie 148 do 146 występów, stosunek B/Z/D wynosi odpowiednio 50/30/20% (dla meczów domowych) do 45/35/20% (w przypadku wyjazdów). Paradoksalnie, wg średniej lepiej na tym polu wyglądają wyjazdy. Analizując statystyki pod katem indywidualnym można dojść do kilku ciekawych wniosków:

  • Son – wydawać by się mogło, że zdrowy Koreańczyk, to idealna opcja na opaskę. Tymczasem zawodnik Spurs, ma jedną z najwyższych średnich jeżeli chodzi o szansę na blanka. Wyższą ma tylko Rash, którego w tym sezonie nie kojarzymy z dużą szansą na opaskę
  • DCL – zaskakująco, jedną z najniższych szans na blanka ma w tym sezonie Anglik (porównywalną do Bruna).
  • Kane u Siebie jest bezlitosny – w meczach u Siebie zanotował jak dotąd tylko 3 blanki na 13 spotkań. Gdyby, mecz z AV odbywał się w Londynie, Anglik byłby najlepszą opcją na zwrot. Na wyjazdach jego forma jest bliska średniej
  • Bruno – jeszcze do niedawna mecze wyjazdowe Portugalczyka kojarzone były z solidnym profitem. Tymczasem wg. statystyk jego zwroty są identyczne dla spotkań domowych i wyjazdowych
  • Salah – król własnego podwórka, dotąd widząc Mo w meczu domowych mogłeś w ciemno ustawiać kapitana. Tymczasem Faraon dużo lepiej punktuje w delegacji
  • Rashford na Old Trafford to obraz nędzy i rozpaczy z 71% szansą na blanka

Kącik muzyczny Familiady

Zawsze miałem wielki sentyment do tego utworu

Kolejka okiem eksperta

„Jakby Jurgen śledził Pucha Gibraltarskiej to dałby Momo na ławkę i wpuścił po przerwie, by podkręcić jeszcze bardziej emocje”

Kącik pozytywnego myślenia  

„Ufff, dobrze że Totki nie zawodzą. Po prostu grają chu*owo jak zawsze”

Wujek dobra rada

„Aż zawołałem żonę i kazałem patrzeć”

Wieczorna rozkmina przy pifku

„To proste Guardiola sprzedał Sterlinga i kupił Bale jak wszyscy w FPL”

Pinki i mózg

Miało być fajnie? Miało. Miały być punkty i awans do góry? Miał. Niestety FPLowy Bóg jest głuchy na Nasze modlitwy i zamiast fajnego wyniku, smród niewykorzystanych szans jest coraz większy.

Światełkiem w tunelu  jest jednak BGW. Tam gdzie każdy myśli, jak złożyć chociaż 7 do gry, My wkraczamy z 6 wspaniałych, niepewnym Sonem i BamBamem oraz 2 FT. Oby, tylko ten świecący punkt nie okazał się lampą lokomotywy, bo obawiam się, że kolejnych szans na dogonienie czołówki już w tym sezonie nie uświadczymy

Untitled

Untitled1