Sezon w 300 znakach: Newcastle United

1

Tęsknicie za czasami, w których nie wydaje się milionów na piłkarzy, a rekordy transferowe utrzymują się ponad dekadę? Dobrze się składa, bo Newcastle pod rządami Mike’a Ashley’a jest zespołem trzymanym w klatce, a posiadany potencjał próbuje uwolnić Rafa Benitez.

„There’s no doubt, Mike Ashley must go”.

Alan Shearer na temat wzmocnień Newcastle.

Szalenie istotny fakt

Michael Owen, Alan Shearer i Albert Luque. Te archaiczne nazwiska to lista najdroższych zakupów Newcastle w historii. Pierwszy i trzeci miały miejsce w 2005 roku. Prehistoria. O skąpym właścicielu „Srok”, który kiedyś założył się o wypicie 15 piw z polskim analitykiem, więcej przeczytacie tutaj.

Menadżer

Rafael Benitez. Można się śmiać z „Grubego Benka”, ale trzeba docenić też kunszt wybitnego stratega. Wiem, że sukcesy z Valencią i Liverpoolem były dawno, a Sarri i Zidane osiągnęli więcej zastępując go odpowiednio w Napoli i Realu, ale Rafa to gość, który identyfikuje się z klubem. Został po spadku, awansował i wskoczył do TOP10 bez wsparcia właściciela. Wieczny szacun.

Gwiazda drużyny

Jamaal Lascelles to opoka defensywy (33 mecze i 3 gole w ubiegłym sezonie) i kapitan z prawdziwego zdarzenia. 24-letni Anglik nie zawodził, a dowodził linią obrony Beniteza i warto zauważyć, że tylko zespoły TOP5 i Burnley straciły mniej goli. Miejcie też na uwadze, że kiedy był nieobecny przez 5 spotkań, „Sroki” straciły w nich 15 bramek.

Ocena transferów

Wykupienie Dubravki i Merino oraz przedłużenie wypożyczenia Kenedy’ego to podtrzymanie tego, co dobre w zespole. Ki Sung-Yong i Fabian Schar wzmocnią środek pola i obrony, a Muto ma być w Premier League nowym, młodszym Okazakim. Brakuje tu hitów, dominuje solidność, ale jak to u Beniteza – będzie liczył się kolektyw. 6/10.

Słaby punkt

Atak. Ayoze Perez miał wybitne momenty wiosną, ale to wciąż nie jest gość, który zapewni 15 goli w sezonie. Muto jest niewiadomą, w Bundeslidze strzelał w co 3 meczu. Newcastle nie potrzebuje nawet Alana Shearera, ale choćby kogoś z liczbami Andy’ego Carrolla z sezonu 2010/11. Co ciekawe, w ubiegłym sezonie tylko 4 razy strzelili więcej niż 2 gole w jednym meczu.

Kto rozczaruje?

Obawiam się, że Muto. Jego liczby z Mainz (gol co 240 minut; 1,8 SpG) nie przekonują, a przecież w Premier League teoretycznie powinno być mu trudniej. Nie jest też specjalnie atletycznej budowy (178 cm, 72 kg), co wcale nie oznacza, że jest szybkim dryblerem. Statystyki pokazują za wiele przeciętności, by oczekiwać 10 goli.

Preseason

0:0 z Porto i 0:4 z Bragą pierwszym składem. Sobotni mecz z Augsburgiem także przegrany – 0:1. Wracają demony braku siły ognia z przodu. Ale jak pisaliśmy już rok temu, Benitez zawsze ma problemy z dobrym wejściem w sezon.

Młody talent

Trochę zajedzie polskimi realiami, ale cóż. Kenedy na zeszłosezonowym wypożyczeniu przez chwilę był opcją „must have” dla wszystkich fanów FPL. 22-latek zaliczył szybko 2 gole i 2 asysty, a potem już tylko blankował. Szkoda, że nie spędził większości preasezonu w Newcastle.

Kto do fantasy?

Cztery zespoły z TOP6 w pierwszych 5 kolejkach. Na razie do zapomnienia.

Nasze przewidywanie

Podobnie jak rok temu. Początek sezonu będzie bardzo trudny, a potem Newcastle na fali doświadczenia Beniteza powinno piąć się w górę tabeli. Na więcej niż TOP10 bym jednak nie liczył, ponieważ ewidentnie brakuje tutaj jakości i błysku, który mógłby zaskoczyć rywali.

Comments are closed.