Scout z kanapy – GW4 vol.2

0

Cierpień ciąg dalszy…

LEICESTER – WEST HAM

Impreza u Vardy’ego po raz kolejny przełożona. Jedyny strzał Dżejmiego to przestrzelona podcinka w sytuacji sam na sam (ładne podanie Ikeanacho). Mimo 69% posiadania ofensywa Lisów była w stanie wyprodukować zaledwie 4 (!!) strzały (celnych 0) przy 14 Młotów (12 z boxa).

Kolejnym plusikiem można nagrodzić jedynie Barnesa oraz Castagne, choć przy drugiej bramce nie popisała się cała obrona Leicester. Fornals znalazł się oko w oko ze Schmeichelem po rzucie z autu Cresswella na własnej połowie. W sumie jedyna udana akcja Lisów w tym spotkaniu to dwójkowa akcja Barnes – Vardy w doliczonym czasie gry. Niestety dla FPL, VAR dopatrzył się spalonego.

3-0 to najniższy wymiar kary. West Ham mógł spokojnie strzelić jeszcze 2-3 bramki. Rice po rajdzie przez pół boiska trafił w poprzeczkę.  Dobra sytuację zmarnował m.in. najlepszy na boisku Fornals. Ale tak w zasadzie można wyróżnić cała drużynę Młotów od Cresswella, przez Antonio po Bowena.

WATCHLIST: Bowen (6.3) Fornals (6.4) Castagne (5.7) Cresswell (4.9)

LEI-WHU

WOLVES – FULHAM

W takiej formie Wilki były tego dnia godnym rywalem dla Fulham. Miały w tym spotkaniu mniejsze posiadanie piłki (47-53%) i oddały zaledwie 5 celnych strzałów. Choć dwie okazje powinny zakończyć się golem. Raz po strzale Neto piłkę z 5 metrów nieskutecznie dobijał Semedo, a drugi gdy po interwencji w obronie Kilmana, oko w oko z Areolą stanął Jimenez. Niestety pojedynek ten przegrał i to tyle jeżeli chodzi o Raula w tym spotkaniu. Często w okolicach pola karnego widywani byli natomiast Semedo oraz Dendoncker. Jedyna bramka w tym spotkaniu padła właśnie po akcji Belga i jego zablokowanym uderzeniu z boxa. Poza trafieniem dobre zawody Neto.

Neto

Fulham wcale nie musiało tego spotkania przegrać. Raz fajnie wyszli z kontrą, Mitro zagrał do Kamary, ale ten oddał strzał podobny do Dembele z Liverpoolem. Dwie niezłe sytuacje miał Kebano. Bardzo dobre zawody Areoli między słupkami. Może to zabrzmi nieprawdopodobnie, ale Fulham jest dopiero na 9. pozycji w lidze pod względem ilości strzałów przeciwnika. Do tego dwa transfery w obronie + fajne fixy? Do odważnych świat należy.

WATCHLIST: Semedo (5.5) Neto (5.5) Areola (4.5)

WOL-FUL

ARSENAL – SHEFFIELD

Jest parę sposobów na lepsze spędzenie popołudnia niż oglądanie meczów z udziałem Sheffield oraz pogrążonego w bylejakości Arsenalu. Oba zespoły oddały w tym spotkaniu zaledwie po 6 strzałów z czego pierwszy z nich padł dopiero w 28 minucie! Najgroźniejsze sytuacje Auby to uderzenie z okolic 20 metra oraz całkowicie niegroźny strzał nożycami z boxa. Raz nie sięgnął też piłki ładnie dogrywanej przez Ceballosa. Pierwsza bramka z kolei to ładna, składna akcja Pepe – Elneny – Auba – Bellerin zakończona trafieniem Saki. Sędzia zakończył spotkanie w momencie, gdy Auba biegł do pustej bramki, bowiem Ramsdale poszedł spróbować swego szczęścia przy rożnym.

Sheffield niby nadal nieźle broni, ale zawsze coś tam z tyłu jednak wpadnie. Ramsdale nie jest niestety Hendersonem. Choć raz był nawet bliski przejęcia piłki w polu karnym rywala po rożnym w doliczonym czasie gry. Pierwsze trafienie w sezonie dla Sheffield i to jakie, zaliczył McGoldrick. W końcówce uderzał też groźnie obok słupka.

WATCHLIST: Saka (5.3)

ARS-SHU

MANCHSTER UNITED – TOTTENHAM

MA-SA-KRA-CJA! Piłkarze Mourinho urządzili sobie nie lada ucztę na Old Trafford. 62% posiadania piłki, 22 strzały, 16 z boxa, 7 dużych sytuacji strzeleckich nie oddają w pełni skali dramatu United. Kane uparcie idzie po rekord asyst KdB, a Son nie może przestać strzelać bramek. Apetycznie wygląda też duet bocznych obrońców Spurs.

Spurs

Młody fan United miał całkowitą rację.

MU

Na Old Trafford można dzwonić po śmieciarkę. Czerwone Diabły są beznadziejne (5 strzałów), a w defensywie grają tak…

Po internecie krąży też plotka o spięciu Bruno z Maguirem w przerwie spotkania. Gołym okiem widać, że w drużynie Czerwonych Diabłów nie dzieje się najlepiej.

WATCHLIST: Aurier (5.2) Regulion (5.5)

MU-TOT

ASTON VILLA – LIVERPOOL

Grealish. Jack Grealish. Anglik na odchodne chce chyba sprawić kibicom na Villa Park Ligę Mistrzów. To obok Rodrigueza najlepszy obecnie zawodnik w Premier League. Kosmiczna forma!

https://twitter.com/i/status/1313017772973096961

Tutaj na przykład odesłał van Dijka z powrotem do Groningen. Jednak podobne zagrania można by mnożyć.

Grealish

Na całego odpalił w końcu Watkins. Jego dorobek byłyby jeszcze bardziej okazały gdyby nie zmarnował sytuacji sam na sam oraz nie trafił w poprzeczkę. Ale i tak wielkie zawody Olliego ozdobione piękną bramką na 2-0. Dobre wejście do drużyny miał Barkley, ale na minus zmarnowane trzy  dobre sytuacje strzeleckie.

Wynik 7-2 poszedł w świat, jednak gdy spojrzeć bliżej, Liverpool miał w tym spotkaniu sporo pecha. Trzy bramki dla The Villans to rykoszety całkowicie mylące Adriana, po dwie dobre okazje zmarnowali Jota i Firmino, niezawodny Salah. Zadecydowały detale. Posiadanie na poziomie 70%, 14 strzałów przy 18 AVL (11 celnych, 13 z boxa) nie wskazują na dominację Aston Villi w tym spotkaniu.

Osobny akapit należy poświęcić też defensywie. Z obroną The Reds jest jak z lampkami na choince. Jeżeli jeden element jest niepełnosprawny  niesprawny to całość też nie funkcjonuje. Tym ogniwem jest Adrian. Kamil Grabara zapewne siedzi i się śmieje widząc popisy hiszpańskiego niby bramkarza. Choć trzeba przyznać, że poza błędem z pierwszej połowy, parę razy ratował skórę kolegom. Pod względem FPL nie widzę obecnie lepszej opcji w obronie niż Robertson. Miał więcej kontaktów z piłką w boxie niż Salah, Grealish czy Watkins. Szkot spokojnie mógł zdobyć w tym spotkaniu bramkę (jak nie dwie) oraz zaliczyć parę asyst. Na przeciwnym biegunie słaby w obronie TAA.

WATCHLIST MUST HAVE: Robbo (7.0) Salah (12.2) Grealish (7.1) + Watkins (6.0)

AVL-LIV

Trzymajcie się tam! Wprost mogę się doczekać co przyniesie nam GW5 🙂