Dziesięć z dziesięciu: Zapowiedź 17. kolejki Premier League

0
Dziesięć z dziesięciu: Zapowiedź 17. kolejki Premier League

Premier League narzuciło tak zawrotne tempo, że czasem ciężko połapać się, co słychać w której ekipie i czego spodziewać się po poszczególnych meczach. Przychodzimy z pomocą!

Burnley – Stoke, wtorek g. 20:45

Delikatnie mówiąc, nie jest to wymarzony mecz dla fanatyków ofensywnego futbolu i kombinacyjnych akcji. Więcej pewnie będzie kopania się po czole i gry na aferę, niż składnych ataków. Tylko dla koneserów. Jeśli ktoś musi wygrać, to zdecydowanie Mark Hughes, który podobno zaczyna już walczyć o posadę. Jakościowego skoku w grze Stoke nie widać, a przecież na transfery wydane były niemałe pieniądze. Gdybym miał jednak stawiać swoje pieniądze, to na The Clarets i to prawdopodobnie z wygraną do 0.

Polecam do fantasy: James Tarkowski

Polecałem go w szalonych typach, więc polecam go też tutaj. Obrona Burnley to złoto. Jakość w niskiej cenie. Sean Dyche nie jest menadżerem, który mógłby przejąć Barcelonę, ale swoją robotę wykonuje fantastycznie. Szczególnie, jeśli chodzi o grę w defensywie, w czym wydatnie pomaga Tarkowski, polecany nawet do angielskiej reprezentacji.

Crystal Palace – Watford, wtorek g. 21:00

Crystal Palace (niepokonani w ostatnich 5 meczach, ale 4 z nich zremisowali), w sumie jak co kolejkę, walczy o życie. Z kolei Szerszenie o przełamanie serii trzech meczów bez zwycięstwa. W boju tych, którzy muszą, z tymi, którzy mogą, stawiam na tych drugich. Szczególnie, że defensywa Orłów przez najbliższe tygodnie będzie grać bez Sakho, a to Francuz jest kluczową postacią dla ekipy Hodgsona w tym sezonie, nawet ważniejszą niż Zaha.

Polecam do fantasy: Richarlison

Marco Silva coś tam przebąkuje o odpoczynku dla Brazylijczyka, ale nie przesadzałbym ze strachem o jego miejsce w składzie. Richarlison powinien zagrać kolejne 90 minut, grając wyżej niż Deeney/Gray, dryblując na potęgę i strzelając. Obrona Crystal Palace bez Sakho jest dziurawa jak retoryka Mourinho na konferencjach. Dla popularnego Fawelarza to powinna być wręcz autostrada, by mógł po raz kolejny pokazać wszystkie swoje zalety.

Huddersfield – Chelsea, wtorek g. 21:00 (transmisja C+)

Seria czterech przegranych z rzędu przełamanych wygraną z Brighton nie robi raczej wrażenia na Conte i ekipie Chelsea. Inna sprawa, że Teriery u siebie grają co najmniej przyzwoicie i pokonały już Manchester United a dzielny opór stawiły także liderom tabeli. Nie wydaje mi się jednak, by to wystarczyło na podrażnionych The Blues, nawet bez Moraty.

Polecam do fantasy: Eden Hazard 10,8

Przy kontuzji Moraty raczej nie trzeba obawiać się o jego obecność na boisku. To wątpliwe, by Conte grał bez obu swoich liderów. A jeśli Hazard zagra od pierwszej minuty, a Chelsea nie zawiedzie, to wszyscy jego posiadacze przeniosą się do krainy mlekiem i miodem płynącej, do Edenu. Potencjalny kapitan. Czekamy.

Newcastle – Everton, środa g. 20:45

Coraz mocniej śmierdzi kolejną katastrofą Srok. Dopiero co wrócili do ligi, a już mogą z niej spaść. Rafa Benitez, choć bez wątpienia menadżerem jest bardzo dobrym, to powoli traci panowanie nad Newcastle, które ostatni raz wygrało 21 października. Obecnie to Hiszpan jest bliżej zwolnienia niż Ashley sprzedania klubu.

Polecam do fantasy: Dominic Calvert-Lewin 5,3

Na ten moment chyba najlepszy kandydat na trzeci slot w napadzie. Szybki, zwrotny, uniwersalny i z niezłym dryblingiem. Do tego wie, który podmuch wiatru powinien go przewrócić, by dać karnego Evertonowi. W takiej cenie to brać i się nie zastanawiać, choć regularnych 10-12 punktów raczej nie ma co się spodziewać.

Southampton – Leicester, środa g. 20:45

Rozkręciła się nieco drużyna Puela. Leicester ma za sobą serię trzech zwycięstw z rzędu, natomiast Święci trzech meczów bez zwycięstwa. To może być ciekawy mecz, bo Southampton wygląda o niebo lepiej niż kilka tygodni wcześniej.

Polecam do fantasy: Charlie Austin 6,2

Jeśli nie boicie się oddechu Longa i Gabbiadiniego (swoją drogą – fatalnych w tym sezonie), to śmiało atakujcie w tym kierunku. Anglik jest w formie i tylko terminarz powstrzymuje przed zakupem. Jednak czołowych drużyn na rozkładzie Świętych w najbliższych meczach jest tyle, że warto przemyśleć swój wybór. Kreatywności Tadicia/Redmonda/Boufala na defensywę Lisów powinno jednak wystarczyć. No i przede wszystkim: czy te oczy mogą kłamać?

Swansea – Manchester City, środa g. 20:45

Drużyna Guardioli łatwo przedłuży serię zwycięstw z rzędu do 15 i to bez względu na to, kto tym razem odpocznie na ławce. Swansea nie ma żadnych argumentów, by zagrozić bramce Edersona, a obrona nie jest na tyle szczelna, by powstrzymać magię ofensywnych graczy The Citizens. Może obędzie się bez strzelaniny, ale to nie będzie zbyt trudny mecz dla gości.

Polecam do fantasy: Sergio Aguero 11,6

Podrażniony Argentyńczyk będzie szalał na walijskim boisku jak za najlepszych lat. Dla mnie to wciąż top2 jeśli chodzi o napastników ligi i nie mogę wybaczyć Guardioli, że boję się mieć go w składzie ze względu na nieustanne rotacje. Jutro jednak powinien zagrać i kilka razy groźnie ukąsić Fabiańskiego.

Liverpool – West Bromwich, środa g. 21:00

Klopp ostatnio jest takim Bjelicą Premier League. Zawsze krzywdzi go albo sędzia, albo taktyka rywala, nigdy jego decyzje. Tymczasem trzymanie do końca w meczu ze Spartakiem swoich najlepszych strzelb, by potem oszczędzać je w prestiżowych derbach Liverpoolu – to aż prosiło się o karę. Tym razem, już z Coutinho i Firmino w składzie, powinna odbyć się rzeź niewiniątek. Szczególnie, że West Brom wystąpi bez Garetha Barry’ego. Będzie bolało.

Polecam do fantasy: Mohamed Salah 9,9

Nie wierzę, że Salah tak szybko zszedł w derbach, żeby jutro usiąść. A jak nie usiądzie, to automatycznie jest absolutnym must have dla każdego menadżera FPL. Strzela lub asystuje w zasadzie w każdym meczu, ratuje kolejki i ciągnie za sobą Liverpool. Czego chcieć więcej?

Manchester United – Bournemouth, środa g. 21:00

Derby były przede wszystkim pokazem słabości Manchesteru United, która jednak rzadko przenosi się na mecze ze średniakami. Nic więc dziwnego, że to Czerwone Diabły są zdecydowanym faworytem jutrzejszego spotkania. Ekipa Eddiego Howe’a wciąż jest bardzo nierówna, brakuje skutecznego i regularnego strzelca, solidności w obronie i kreatywności na skrzydłach. Wydaje się, że zwycięstwo gospodarzy powinno być relatywnie łatwe, o ile Lukaku kiedyś wykorzysta setke.

Polecam do fantasy: Antonio Valencia 6,8

Jest drogi jak jasna cholera i ma mały udział w akcjach ofensywnych, ale przy notorycznie zawodzących Walkerze i Marcosie Alonso, wygląda jak niezła opcja. Szczególnie, że to jedyny pewniak, obok De Gei, w defensywie Manchesteru. Nikt nie ma obecnie tak łatwego terminarza jak Czerwone Diabły i do czasu powrotu Pogby, to właśnie Ekwadorczyk wydaje się najlepszym wyborem.

Tottenham – Brighton, środa g. 21:00

Tottenham nieustannie jest na musiku i każdą kolejną wygraną powinien gonić górę tabeli. Rozbicie Stoke do dopiero początek marszu. O klątwie Wembley już nikt nie pamięta. Z kolei Mewy tylko 3 gole w ostatnich 5 meczach i 0 zwycięstw. Gross zatracił gdzieś magię, Murray znów jest tylko Murrayem, a i defensywa jakby mniej szczelna. Zaczyna się ten moment, gdy szeroka kadra jest kluczowa, a takowej Chris Hughton nie posiada.

Polecam do fantasy: Harry Kane £12,9

Król Harold, pierwszy tego imienia. Władca White Hart Lane, z rodu Kogutów. Jeden z nielicznych ryżych, który można i trzeba szanować. A tak serio – gość, który oddaje średnio 6 strzałów na mecz. Czy trzeba komukolwiek tłumaczyć ten wybór? Zaczyna się etap rozgrywek – kto nie ma Kanea, ten traci.

West Ham – Arsenal, środa g. 21:00 (transmisja C+)

Jedni po szokującej wygranej w derbach Londynu, a drudzy po mało zaskakującej stracie punktów z Southampton. Myślę, że remis na Stadionie Olimpijskim nikogo nie zdziwi. Kanonierzy są lepszą drużyną, ale to Młoty odnalazły w ostatnich starciach balans i postawiły trudne warunki City oraz Chelsea. Pachnie wyrównanym i zaciętym bojem.

Polecam do fantasy: Arthur Masuaku £4,4

4 pełne mecze z rzędu i to na pozycji wahadłowego. To na razie największa zasługa Moyesa. Czy utrzyma czyste konto z Arsenalem? Wątpię. Bardziej patrzyłbym na niego jako na perspektywiczny transfer, który w dłuższym czasie może odpłacać nie tylko czyste konta, ale też gole i asysty. No i już niedługo podwójna kolejka z udziałem Młotów.

 Sprawdź, kogo polecamy na tę kolejkę

 

Komentarze