Wnioski po GW7

0
Wnioski po GW7

Kolejna w miarę spokojna kolejka, w której punktowali ci, którzy mieli punktować. Gol Aguero, trafienie Hazarda i dobre punkty od Kejna to coś, czego w dużej mierze się spodziewaliśmy. Co jeszcze warto wiedzieć?

Manchester do utylizacji

Manchester United to obecnie parodia drużyny piłkarskiej. Ciężko znaleźć tam chociaż dwóch piłkarzy grających na poziomie, do którego wcześniej Czerwone Diabły przyzwyczajały – nawet De Gea gdzieś zagubił formę. Naprawdę, na ten moment wolałbym mieć piłkarza Huddersfield w Fantasy Premier League niż kogokolwiek z ekipy Mourinho. Gracza Terierów i tak nie chciałbym wpuścić do pierwszego składu, a przez Mou wrzucałbym same zgniłe jabłka, licząc na pokaźne punkty. Te nerwy nie są tego warte, zaprawdę powiadam Wam.

Na drugim biegunie West Ham – od GW10 terminarz Młotów robi się zielony, a każdy z trio Arnautovic (niestety wiecznie kontuzjowany), Yarmolenko, Anderson wygląda jak dobra opcja. Jeśli ktoś chce wyprzedzić szablon, to może to zrobić już teraz, ja jednak wstrzymuję się do kolejki numer 10, uważnie obserwując wszystkich wyżej wymienionych.

Hazard top of the league

Na ten moment, kiedy De Bruyne się leczy, a Salah ma problemy z formą, najlepszym piłkarzem ligi jest Eden Hazard. Koniec, kropka. Belgowi wszystkie dryblingi i akcje przychodzą z ogromną łatwością i jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, to przed Edenem najlepszy strzelecko sezon w karierze. Z Liverpoolem gol, 2 strzały, 3 key passy i zagrożenie za każdym razem, gdy tylko Hazard miał piłkę. Murowany kandydat na kapitana w GW8.

Na drugim biegunie dziwny Liverpool i Salah, który zagrał 66 minut. Z jednej strony jest to dramat, z drugiej Egipcjanin i tak zdążył oddać 4 strzały. Nie był to jego najlepszy występ, a i tak dwa razy lepszy od tego, co zagrał Mane. Ktoś to ładnie nazwał – na ten moment jesteśmy zakładnikami terminarza Momo. Jeśli ktoś go ma, a sprzeda przed Huddersfield i Cardiff, to jak proszenie się o oplucie. Faraon dalej dochodzi do okazji, brakuje tylko trochę szczęścia i formy, by piłka zaczęła regularnie lądować w siatce.

Kane no form, two goals

Ciężko powiedzieć, żeby Harry zagrał z Huddersfield wybitny mecz. Zresztą cały Tottenham nie wyglądał na tle Terierów jak drużyna z innej planety. To nie przeszkodziło Haroldowi w strzeleniu obu goli – niby powolny, niby tylko trzy strzały, a jedna główka i karny wystarczyły na ustrzelenie dubletu. Liczby lepsze niż występ, ale co to nas obchodzi, gdy mamy go w FPL? No i Kane gra po 90 minut, co ciężko powiedzieć o Aguero i Momo. Po raz kolejny świetni w ofensywie byli zarówno Trippier, jak i Rose, a tego pierwszego warto mieć nawet w obliczu rotacji – przy dobrym terminarzu 11-12 punktówki Anglika to powinien być standard.

W napadzie City tylko Aguero

Porównywanie Sergio Aguero i Gabriela Jesusa to jak porównywanie Edwarda Nortona i Tomasza Karolaka – niby obaj uprawiają ten sam zawód, ale jeden z nich to artysta, a drugi bohater osiemdziesiątego planu. Argentyńczyk jest w sto razy lepszej formie – z Brighton w 60-kilka minut oddał 7 strzałów, Brazylijczyk po wejściu na boisko, żadnego. Szkoda tylko, że Kun ciągle walczy z mikrourazami, bo z pewnością mógłby powalczyć o tytuł króla strzelców. Aha, jeśli nie Aguero, to z City warto brać Sterlinga – Anglik nadchodzi z kolejnym sezonem na poziomie 20 goli.

Co jeszcze warto wiedzieć?

  • Całe ofensywne trio Bournemouth (Fraser, King, Wilson) to wciąż jest opcja w FPL, mimo że z ławki naciska Stanislas. Wisienki stwarzają sobie okazje i przy dobrym terminarzu na pewno będą punktować. Trzeba tylko wykazać się cierpliwością.
  • Nie doceniamy Maddisona, a Anglik robi swoje. Tym razem asysta ze stałego fragmentu gry i kolejny dobry występ.
  • Tarkowski doznał urazu, tym samym wartość Burnley na rynku FPL spadła o jakieś 50%.
  • Doherty i Jonny to świetne opcje w FPL, szczególnie przy terminarzu Wilków.
  • Zaha, grający przy Ayew bardziej na skrzydle niż w napadzie, w porównaniu z Jimenezem czy Arnautoviciem znacznie traci.
  • Na ten moment Lacazette (4 strzały, asysta) jest zdecydowanie lepszą opcją niż Aubameyang (0 strzałów, 1 key pass).
  • Fawelarz w swoim drugim po powrocie meczu zaliczył 5 strzałów i 2 key passy. Niestety dla Brazylijczyka i dla nas, nie przełożyło się to na gole.

Przeczytaj o tym, jak poszło redaktorom Spojrzenia z Kanapy w poprzedniej kolejce.