Wnioski po GW35

0
Wnioski po GW35

Free hit miał być hitem, a jest trochę kitem. Cierpliwi, którzy zachowali swój chip, raczej nie osiągnęli takiej znaczącej przewagi, jak oczekiwali. Kto temu winien?

Maszyna rotująca Pepa

Liczne roszady i nieprzewidziane zmiany nie przeszkadzają Manchesterowi City być zdecydowanie najlepszą drużyną ligi. Przeszkadzają natomiast menadżerom FPL zdobywać punkty. Konia z rzędem temu, kto przewidywał miejsce na ławce Sane, Walkera czy Otamendiego. Co prawda i bez nich ekipa Guardoli rozbiła w pył Swansea, po raz kolejny zaliczając niebywałą liczbę podań, ale punktów zbyt wiele z tego nie było – Jesus (4 strzały, 4 celne) zmarnował karnego, Sterlinga okradziono z bonusów, a Bernardo (5 attempted assists) był raczej niepopularną niszą. Martwi przede wszystkim forma Brazylijczyka, który wydawał się mocnym kandydatem na triple captain – nie tylko dał się wykazać Fabianowi przy jedenastce, ale zepsuł też kilka innych okazji.

Póki co jest więcej niewiadomych niż pewników w kontekście City i DGW37:

  1. Czy Silva wyjedzie do Hiszpanii
  2. Czy Jesus będzie ciągle grał, czy może Pep wybierze grę z fałszywym napastnikiem (Sterling/Bernardo)
  3. Kto będzie grał na stoperze (Pep zapowiedział, że Stones dostanie swoje szanse, by utrzymać miejsce w angielskiej kadrze)

Z jednej strony ciężko grać bez City, z drugiej strony ciężko mieć któregoś z Obywateli, nie bojąc się rotacji. Na ten moment zdecydowanie stawiałbym na Sterlinga, ewentualnie KDB, jeśli ma się wystarczająco dużo money money.

Watford vs. Crystal Palace czyli przegrywanie życia

Jeśli zastanawiacie się w jaki sposób spędzić sobotnie popołudnie, pełne słońca i plenerowej atmosfery, to podpowiem Wam, że na pewno nie oglądając Watford z Crystal Palace. Przynajmniej nie na trzeźwo. Nazwać ten mecz kopaniną, to byłoby spore nadużycie. To była kompromitacja piłki nożnej. Hype na Zahę (0 strzałów, 0 key passów…) raczej szybko spadnie, bo co z tego, że terminarz fajny, skoro Orły raczej nie imponują umiejętnością ataków pozycyjnych. Anglik był bliżej czerwonej kartki niż gola. Może Benteke czy Sorloth na boisku zmienią nasze spojrzenie, ale póki co radziłbym omijać graczy Hodgsona. Szczególnie, że DGW na horyzoncie nie widać.

Merci Wenger

Papa dotrzymał słowo i posadził na ławce Aubameyanga. Inna sprawa, że to właśnie po wejściu Gabończyka gra nabrała rumieńców i Kanonierzy ruszyli do natarcia, strzelając w końcówce trzy gole. Gdyby ktoś mnie pytał, kogo z ekipy Wengera warto mieć, to na pewno wskazałbym Aubę i Ramseya na GW37. Walijczyk gra bardzo ofensywnie, potrafi odnaleźć się pod bramką rywali i tylko podatność na kontuzje odstrasza od tego wyboru. Defensywy, niezmiennie, nie polecam. Polecam za to Arnautovicia, który przewyższa kolegów z West Hamu co najmniej o klasę i sam potrafi z niczego stworzyć bramkową okazję.

Wściekły Klopp, regularny Salah

Klopp rotuje jak może – tym razem odpoczywali Firmino, Trent i Robertson, a Salah i Mane nie zagrali pełnych meczów. Odbija się to jednak na wynikach The Reds – mimo że z pomocą sędziego, to WBA udało się wrócić do gry i zdobyć punkty. Teoretycznie przewaga nad Chelsea wciąż jest bezpieczna (8 punktów, patrząc na różnicę bramek nawet 9), ale zaległy mecz The Blues i starcie z londyńczykami na Stamford Bridge może wprowadzić nerwówkę. Przed Niemcem trudne zadanie – odpowiednio szafować siłami swoich zawodników i przede wszystkim wygrywać mecze. Na szczęście dla menadżerów FPL, Salah wciąż błyszczy i jest blisko pobicia rekordu wszechczasów FPL (12 punktów do mitycznych 300).

Jednak gdy ktoś pyta mnie, czy warto mieć Salah już na GW36, odpowiadam – niekoniecznie. Wydaje mi się, że mecz ze Stoke to będzie dalej festiwal rotacji, a w DGW37 Liverpool ma tylko jeden mecz i to wyjazd na Chelsea. Czy przez te, dajmy na to 120-140 minut Salah zdobędzie więcej niż 20 punktów? Uważam jednak, że na GW38 Momo będzie znowu must have – walka o tytuł króla strzelców może jeszcze trwać w najlepsze, a Egipcjanin z Brighton będzie próbował zdecydowanie przebić Kane’a.