Szalone spojrzenie przed GW21: Paul Dummett wraca do gry

1
Szalone spojrzenie przed GW21: Paul Dummett wraca do gry

Panująca dookoła zadyma wokół GW22 i potrojenia Kane’a, doprowadza już do fantasyjnych wymiotów, więc pora na spojrzenie w krótszej perspektywie. Jeżeli wszyscy chcą uciekać podwajaniem Spurs i WHU to znak, że mogą zapomnieć o ostatniej kolejce A.D. 2017, a przecież w niej jest także sporo do ugrania. Kto zatem może spowodować awans w rankingu i zapewnić zieloną strzałę na koniec tego roku?

19 kolejek oczekiwania

Ileż hejterskich komentarzy padło w stronę Newcastle po meczu z City? Chyba wszystkie możliwe, a prawda jest taka, że „Sroki” przy odrobinie farta mogły zakończyć zwycięską passę „Obywateli”. Po kontuzji w GW1 do składu wrócił Paul Dummett, który kosztuje zaledwie 4,2 miliona i jest w posiadaniu skrajnych kont widmo (0,1%). Wydaje się on faworytem Beniteza na lewej obronie, a przed ekipą z St James’s Park w teorii lepsze czasy. Abstrahując już od prawdopodobnej ucieczki z rąk Mike’a Ashley’a, Newcastle ma przed sobą w kalendarzu BRIGHTON – stoke – SWANSEA i te trzy nadchodzące kolejki są sporą szansą na ucieczkę w kierunku środka tabeli.

Co ciekawe, jeśli na DGW22 planujecie ściągnąć defensora WHU, to wymiana z takim Dummettem wygląda niegłupio.

Szerszeń z odzysku

Marvin Zeegelaar (4,4; 0,6%) był absolutnym objawieniem GW13, kiedy to zaliczył dwie asysty w starciu ze wspomnianym Newcastle. Szał zakupów dotarł także do jego postaci, późne wildcardy zawierały dla niego miejsce w gospodzie, ale wszystko zniweczyło DNA Watfordu i czerwona kartka w meczu z Burnley. Wahadłowy Silvy wraca jednak do gry, zaliczył występ już w GW19 z Leicester i jest na pewno łakomym kąskiem w poszukiwaniach taniego rozwiązania w obronie. Holender nie jest może bogiem defensywy, ale w atakującej paczce portugalskiego szkoleniowca odnajdywał się do tej pory całkiem nieźle.

Kapitan może nawet absurdalny

GW21 wydaje się nie tworzyć problemów odnośnie wyboru kapitana. Tłum wybierze Salaha, Hazarda lub Moratę. Jeśli jednak alkoholowy cug zaatakuje Was jeszcze przed Sylwestrem, pod uwagę należy wziąć dwóch rozrabiaków z pomocy.

Mam nawet screeny potwierdzające fakt, że już przed GW20 chcieliśmy tutaj umieścić wiatraka z czerwonego Manchesteru, ale coś klasycznie zawiodło. Wydaję się, że po trzech życiowych kolejkach musi nastąpić odwrót, ale Jesse Lingard (6,1; 8,2%) nadal wodzi na pokuszenie. Przy milionach na Pogbę i Lukaku jest ciekawą, budżetową alternatywą, a po nieudanym eksperymencie z grą Zlatanem i Romelu w pierwszym składzie, Anglik jest niemal pewniakiem do gry od pierwszej minuty. Jak czują się z tym faktem kibice United? To już temat na inną dyskusję.

Jeśli ktoś uważa wystawienie Lingarda na kapitanie jako zniewagę dla gry, powinien wziąć pod uwagę Richarlisona (6,5; 18%). Popularny „Fawelarz” grał ostatnio na szpicy, co zaowocowało masą strzałów i oczywiście zmarnowanymi setkami. Przed „Szerszeniami” jednak „Łabędzie”, które nie mają żadnych argumentów na swoją obronę. To, co wyprawiali na Anfield, zahaczało o kryminał i Marco Silva powinien postawić kolejny stempel na ekstradycji Swansea do Championship.

Sprawdźcie, dlaczego Kane jednak nie powinien być triple kapitanem

Comments are closed.