Szalone spojrzenie przed GW14: odrodzenie Siggy’ego?

1
Szalone spojrzenie przed GW14: odrodzenie Siggy’ego?

Czasami nasze szalone spojrzenie jest tak szalone i nietrafione, że potem te błędne typy śnią nam się po nocach. Ale potem przypomina mi się, że przewidziałem ostatni wystrzał Calluma Wilsona i znowu śpię spokojnie. Kto tym razem trafia na tapet?

Andros Townsend (0,9%) w większości znany jest z braku mózgu i niecelnych strzałów z dystansu. Taki dawny Aaron Lennon vol. 2, z tym że w uderzeniem z daleka zamiast z niekończącym się dryblingiem. Co z tego, skoro i tak jest obecnie w top5 najgroźniejszych zawodników Crystal Palace, które powinno lada moment zacząć marsz w górę tabeli, jeśli ma zamiar się utrzymać? Patrząc na liczby pomyślicie: „Co on ględzi? Przecież gość ma jedną asystę w tym sezonie i 0 goli.” To prawda, ale ma też 1,7 strzałów na mecz i 1,6 kluczowych podań. W kwartecie z Zahą, Benteke i RLC może zrobić dużo dobrego w nadchodzących kolejkach, a kosztuje tylko 5,7.

Dwóch Egipcjan w składzie – to brzmi dumnie

Hegazi wróć? Egipcjanina teoretycznie wciąż ma ponad 18% graczy, ale większość z nich to konta widmo, które nie wytrzymały maratonu i psychicznego obciążenia związanego z FPL. Patrząc na terminarz WBA (NEW, CRY, swa), to nadchodzą lepsze czasy pod względem wyników. Bez względu na to, czy przejmie ich Pardew czy inny geniusz brytyjskiej myśli szkoleniowej, to to wciąż będzie drużyna ustawiona defensywnie. Hegazi z Evansem powinni wieść prym, a to ten pierwszy jest tańszy (4,5). Easy choice na najbliższe GW.

Islandzki wulkan odpali?

Piszę to z bólem i pewnie będę tego żałował, ale przecież Everton kiedyś musi się odbić od dna, do którego niebezpiecznie zbliża się od początku sezonu. Lada moment przejmie ich jakiś Sam Allardyce (od Simeone i Tuchela do Allardyce’a, ładny zjazd ambicji) i The Toffees wrócą do top12. Sigurdsson, najdroższy piłkarz w historii klubu, powinien być fundamentalną postacią marszu w górę. Może mniej będzie w najbliższych kolejkach kaleczenia futbolu, a więcej takich strzałów.

Kwota, jaką trzeba zapłacić, by umieścić Islandczyka w składzie, bardzo boli (8,0), ale jeśli robić różnice, to właśnie takimi odważnymi decyzjami. Jeśli z Evertonem stanie się coś dobrego, to Siggy będzie miał na to ogromny wpływ.

Szalony kapitan

To bez wątpienia Sadio Mane (7,4%). Nie po to nie zagrał z Chelsea, żeby teraz nie rozstrzelać Stoke. Senegalczyk na razie jest w cieniu Salaha, ale to raczej kwestia czasu, gdy Maniasty przejmie rolę lidera zespołu i da odpocząć Faraonowi. Grający Sadio to w zasadzie pewniak w kontekście punktów, a przy okazji idealny differential kapitan, który pozwoli Wam odskoczyć, gdy Morata i Kane (fuj, wypluwam te słowa) zawiodą.

Sprawdź, kogo jeszcze polecamy na tę kolejkę.

Komentarze

Comments are closed.