Sezon w 300 znakach: Brighton

1
Sezon w 300 znakach: Brighton

Łabędzi śpiew pożegnaliśmy w ubiegłym sezonie, czy w tym przyjdzie czas na odlot Mew? Brighton się stabilizuje – Chris Hughton pracuje tu już blisko 4 lata, a jego zespół nawet przez chwilę nie był zagrożony widmem spadku. Jakie plany mają na ten sezon? Czy zaatakują TOP10? Rekordowe transfery mówią jedno, ale czy ich jakość pójdzie wraz z ceną?

„Poczucie stresu było wszechobecne. Brighton przegrywało do przerwy po samobójczym golu, a przed nami stała przyszłość klubu bez stadionu, wyproszonego z Football League”.

– fan zespołu Matt Allen o historycznym meczu z Hareford z 1997 roku, którego stawką było utrzymanie w League Two.

Szalenie istotny fakt

Właścicielem Brighton jest Tony Bloom – w pokerowym światku znany jako „Jaszczurka”. Bloom fortuny dorobił się doradzaniu w bukmacherskich typach i właśnie zdolnościach do hazardu. O jego historii wpompowania pieniędzy w Brighton, możecie przeczytać tutaj.

Menedżer

Chris Hughton to specjalista od awansów do Premier League (3), ale także i natychmiastowych spadków (2). Zeszłoroczna kampania przełamała jego niemoc, a zbilansowany zespół miewał trudne momenty, lecz trzymał się z daleka od strefy spadkowej. Irlandczyk preferuje formację 4-2-3-1 i chyba w końcu ma do niej odpowiednich wykonawców.

Gwiazda drużyny

Pascal Gross. Tylko Vardy i Mahrez dali więcej punktów w FPL jeśli chodzi o graczy z spoza ekip TOP6. Niemiec przyszedł do Brighton za 3 (!) miliony euro i zdobył 7 goli, dodając 8 asyst. Ponadto, średnio na mecz notował 2,2 kluczowego podania. Aż dziwne, że nie zainteresował się nim lepszy zespół. Po zwycięskim 1:0 z United i golu dającym utrzymanie, stał się klubową legendą.

Ocena transferów

Irańczyk Jahanbakhsh to król strzelców Eredivisie i mimo, że czar tej ligi zmalał, może być niezłym wzmocnieniem na skrzydle. Bissouma z Lille zarygluje środek pola, a Bernardo z Lipska wzmocni rywalizację na boku obrony. Pamiętajmy jeszcze, że są Locadia (tylko 6 meczów wiosną) i Andone. 7/10.

Słaby punkt

W zeszłym sezonie Glenn Murray i Tom Hemed strzelali czasem gole, ale dziś mają prawdziwą konkurencję – są tu Locadia, Andone i Jahanbakhsh. Słabym punktem mogą okazać się boki obrony. Wspomniany Bernardo jest wielką nadzieją, bowiem do tej pory Schelotto, Bong, czy Bruno nie dawali wiele jakości podczas ofensywnych akcji.

Preseason

Piątkowa wygrana z Nantes była jedynym zwycięstwem sparingowym w to lato. Gole Hemeda i Grossa dały promyk nadziei po remisach Birmingham, Charltonem i St. Gallen oraz porażką z Wimbledonem. Szału nie było, nowi nie błyszczeli, ale optymiści powiedzą, że przecież to tylko przygotowania.

Kto rozczaruje?

Chciałbym żeby nie był to zaciąg holenderski w postaci Locadii i Jahanbahksha, ale obawiam się, że może to być właśnie Irańczyk. Pokładam w nim spore nadzieje, ale dawno nikt w Premier League nie błysnął po przyjściu z Eredivisie (pozdro Depay). Czasy Suareza minęły?

Młody talent

Yves Bissouma. Malijczyk z Lille przychodzi do Premier League za 10 milionów funtów i to pomimo tego, że w Ligue 1 zagrał zaledwie 1557 minut. Zalicza sporo odbiorów na mecz, lubi przyfanzolić z dystansu i na pewno może być ciekawą alternatywą w środku pola względem Proppera i Stephensa.

Kto do fantasy?

Na początku sezonu nikt. Wyjazd do Watfordu, GW2 i GW3 z United i Liverpoolem. GW6 to Spurs, GW7 – Man City. Gdy wyjdą z kalendarzowego bagna, to ktoś z dwójki Duffy/Dunk. To pewniaki w środku obrony za 4,5, ale pamiętajcie, że ten drugi w ubiegłym sezonie walnął 4 swojaki.

Nasze przewidywanie

Trudny terminarz na początku oznacza, że posada Hughtona w okolicach października może wisieć na włosku. Jeśli szybko nie wyjdą z dołka, to mogą utknąć w strefie spadkowej. Potencjał kadrowy jednak jest, więc wierzę w wygraną walkę z widmem relegacji.