Sezon w 300 znakach: Bournemouth

1

Bournemouth był wisienką na torcie wśród defensywnie nastawionych średniaków. Ekipa Eddiego Howe’a grała efektowny, otwarty futbol i strzeliła aż 55 goli. Nic dziwnego, że menadżer ekipy z Dean Court coraz częściej łączony jest z posadą selekcjonera angielskiej reprezentacji.

„Jak ja w ogóle znalazłem się w tym miejscu? Moją pasją była praca z młodzieżą. Ja nawet nie chciałem być menadżerem. Dostałem jednak szansę i czułem, że nie powinienem odmówić.” – Eddie Howe

Szalenie istotny fakt

W ubiegłym sezonie w Bournemouth wprowadzono dla zawodników innowacyjne, pomarańczowe okulary, które piłkarze mają nosić na dwie godziny przed spaniem. Miały one wpływać na jakość snu poprzez redukcję niebieskiego światła, emitowanego przez np. urządzenia mobilne. To są te detale.

Menadżer

Jeden z najzdolniejszych menadżerów młodego pokolenia i prawdopodobnie przyszły selekcjoner reprezentacji Anglii. Eddie Howe osiąga z Bournemouth wyniki ponad stan i tylko kwestią czasu jest, aż zakotwiczy w zespole z większymi ambicjami. I tam też sobie poradzi!

Gwiazda drużyny

Joshua King wystrzelił jak Filip z konopii i nie mógł się zatrzymać aż do końca sezonu. Norweg strzelił 16 goli i wyglądał jak jedna z największych gwiazd ligi. Jeśli w najbliższym sezonie potwierdzi, że to nie był tylko chwilowy przebłysk formy, to roku 2018 nie spędzi na Dean Court.

Ocena transferów

Defoe, Ake i Begovic – to wygląda sensownie patrząc na możliwości „Wisienek”. Świetny strzelec, który odnajdzie się w każdych warunkach, sprawdzony już w systemie Howe’a młodziutki Ake i doświadczony Begovic, który rywalizować będzie z Borucem. Przydałby się jeszcze skrzydłowy, ale i tak 7,5/10.

Słaby punkt

Skrzydła. O ile Joshua King wziął na siebie ciężar strzelania, to zdecydowanie brakowało wsparcia skrzydeł. Przebłyski mieli Fraser i Stanislas, ale to za mało, by mówić o drużynie opartej na bocznych pomocnikach. Przydałby się zawodnik na flankę, który od razu wywarłby wpływ na grę Wisienek.

Kto rozczaruje?

Degrengolada Jordona Ibe’a będzie trwać w najlepsze. Miał być największą gwiazdą Bournemouth, a ubiegły sezon zakończył bez żadnej asysty i bez ani jednego gola. Dramat dla gościa, który jeszcze niedawno sporo (cokolwiek?) znaczył dla Liverpoolu i kosztował bagatela 18 milionów funtów(!).

Młody talent

Nathan Ake sprowadzony za ogromne jak na 23-letniego rezerwowego Chelsea pieniądze. Holender jednak już podczas wypożyczenia spisywał się na tyle dobrze (3 gole w 10 meczach!), że Howe zimą próbował ściągnąć go na stałe do Bournemouth. To powinien być obrońca „Wisienek” na długieeee lata.

Kto do fantasy?

Defoe i King będą dzielić się punktami, więc warto postawić na Charliego Danielsa (5,0). Nie jest orłem defensywy, ale w ataku mało który boczny obrońca może się z nim równać. W ubiegłorocznej kampanii 4 gole i 3 asysty, a teraz ma przed sobą dwóch klasowych łowców bramek. Może być lepiej.

Nasze przewidywanie

Ubiegłoroczne 9. miejsce wydawało się być wynikiem ponad stan, ale przy racjonalnych transferach wydaje się to wynik możliwy do powtórzenia. Howe potwierdzi klasę, Defoe i King rozstrzelają niejedną defensywę, a Boruc wygra rywalizację z Begoviciem. Ave Bournemouth, niech ta piękna przygoda trwa!

Comments are closed.