Scout z kanapy – GW8 vol.1

0
Scout z kanapy – GW8 vol.1

Przed nami niemal dwa tygodnie rozważań, analiz i nabijania kolejnych hitów. Na papierze GW9 wygląda bowiem niezwykle smakowicie i aż głowa pęka od nadmiaru opcji. Jak zaprezentowali się zatem nasi bohaterowie w GW8?

BRIGHTON – BURNLEY
Mewy biją kolejne rekordy nieskuteczności – i to dosłownie. To pierwszy przypadek w tym sezonie by drużyna oddająca 19 strzałów (3 celne) nie zdobyła choćby bramki. A sytuacji było od groma! Już w 40 sekundzie wynik powinien otworzyć Lamptey

Do tego trzy wielkie szanse zmarnował Welbeck (4 strzały, 3 kluczowe podania, 1 duża szansa wykreowana), wyróżniał się Lallana (3 kluczowe podania, 1 duża szansa wykreowana, 4/4 dryblingi). Ogółem gracze Brighton wykręcili 1.65 xG – coś powinno wpaść.

Lallana-Welbeck

Maupay mało tego , że grał jak to Maupay (czyt. niezwykle irytował), to w dodatku grał jako fałszywa 9/klasyczna 10 – atakował z głębi pola i skupił się raczej na rozgrywaniu. Znacznie grubsze punkty powinien natomiast zdobyć Lamptey. 1 kluczowe podanie, 7 dośrodkowań, 2 strzały, 2/5 dryblingi, 1 duża szansa, drugi na boisku pod względem podań w strefie ataku. Czy to aby na pewno jest obrońca?

Lamptey-Maupay

The Clarets oddali w tym spotkaniu 4 niby-strzały o łącznym xG 0.22. Ogółem Burnley w 3 ostatnich kolejkach  zanotowało zaledwie JEDNĄ dużą szanse strzelecką. Setka co 270 minut. Ich najgroźniejsze sytuacje tego wieczora to nieudana centra Lowtona która trafiła w poprzeczkę oraz strzał tyłem znad głowy (bo przewrotka to to nie była z pewnością) Brady’ego. Trzymać się z daleka!

WATCHLIST: Welbeck (5.5) Lamptey (4.7) Lallana (6.2)

BRIBUR

SOUTHAMPTON –  NEWCASTLE

Nie ma za bardzo sensu rozwodzić się nad grą Newcastle. 4 strzały (xG 0.21), 2 celne (Longstaff oraz uwaga uwaga, ŻOEILTON), Callum kontuzjowany, a cała reszta to poziom Championship. Fatalny Almiron (głupia strata przy pierwszej bramce), ASM jak zwykle robi dużo wiatru, Murphy z hukiem wylatuje z watchlisty – niby kalendarz zachęca, ale serio, nie macie czego tu szukać. Rozważyć można ewentualnie Lascellesa (4.4) – m.in. wybijał piłkę z linii po uderzeniu Bednarka oraz wślizgiem ostatniej szansy zatrzymał Walcotta.

Southampton zagrało tak jak na lidera przystało. Ciężko wyróżnić kogoś konkretnie, bo jako całość gra Świętych wyglądała bardzo dobrze. W sumie oddali na bramkę Darlowa 15 strzałów (xG 1.14) z czego 8 było celnych. Sam Walcott mógł kończyć to spotkanie z hattrickiem, a strzał Romeu opuszkami palców na poprzeczkę skierował Darlow.

CheTheo

Theo wyśmienicie wcielił się w rolę Ingsa – dryblował (po jego akcji bramkę zdobył Armstrong), strzelał (3 dogodne sytuacje), podawał (asysta przy golu Che). Potencjał na punkty jest i to całkiem spory. Zwłaszcza przy takiej grze Świętych.

WATCHLIST: Walcott (5.8) Vestergaard (4.6)

SOUNEW

EVERTON – MANCHESTER UNITED

Efekt braku Pogby widoczny był gołym okiem. Po zeszłotygodniowej tragedii, Manchester miał w pierwszej połowie wręcz miażdżącą przewagę (by po przerwie oddać pole gry EVE), a bramka dla Evertonu to klasyczna akcja „Dudek do Heskeya” z DCL i Pickfordem w rolach głównych.

Bruno bramki strzela jakby od niechcenia. Przegrywamy? Ok, to teraz z główki. Patrzcie na to. Chwilę później chybione o centymetry podanie do Rashforda odbija się od słupka i wpada do bramki. Ogółem oddał w tym spotkaniu 6 strzałów, zaliczył 1 kluczowe podanie (przy bramce Cavaniego) i powinien wylecieć z boiska – sędzia był tego wieczoru wyjątkowo pobłażliwy.

Na zdecydowanie grubsze punkty zasługiwał także Marcus. 4 kluczowe podania, 3/5 dryblingi, 1 duża szansa wykreowana, zmarnowana setka po podaniu Freda. Spokojnie – odbije sobie z WBA (oby). Wiem też z usług kogo NIE korzystać. To naturalnie Anthony Martial rozgrywający ostatnie spotkanie w wyjściowej 11-stce. Szkoda słów.

Rash-Bruno

Co do Evertonu to tak średnio bym powiedział – zaledwie 7 strzałów z czego 1 był celny. Na zaciągniętym ręcznym po raz kolejny James (0 strzałów, 0 kluczowych podań), a DCL już chyba nie może się doczekać powrotu Richy (1 strzał).

Najjaśniejszy punkt to strzelec bramki Bernard. Do tego 2/3 dryblingi, 2 kluczowe podania z czego jedno to ładna akcja z Digne który trafił w słupek. Tylko czy będzie w stanie utrzymać skład przy wracającym Fawelarzu. Byłbym zapomniał – tym razem wylew Pickforda bez konsekwencji. Maguire miał zbyt niewygodną sytuację.

Everton

WATCHLIST: Rashford (9.6) jeżeli będzie zdrowy

MUEVE

CRYSTAL PALACE – LEEDS

„To mógł być zupełnie inny mecz” że pozwolę sobie zacytować Patricka Bamforda. Crystal Palace klasycznie 35% posiadania oraz o dziwo aż 10 strzałów o łącznym xG 0.88 (6 celnych). O wygranej Orłów zadecydowały głownie stałe fragmenty gry (Dunn po rożnym, Eze z wolnego) oraz samobój Costy po dośrodkowaniu PvA.

Co do Holendra – opcja przez duże O. 3 strzały w tym duża szansa strzelecka, 6/6 długie piłki, kluczowe podanie. W 81 minucie przeprowadził piękną akcje i stanął oko w oko z Meslierem, groźnie uderzał też z boxa. Jeszcze tylko rzut oka w terminarz i ja nie mam wątpliwości. Patrick – witaj na pokładzie.

Crystal

Gdyby pan z linijką nie zabrał Bamfordowi bramki w 18 minucie spotkania byłoby 1-1 i mecz zaczynałby się do początku. A tak na 2-0 trafił Eze i Orły mogły się skupić na kontratakach.

Dobrze wyglądał, świetnie współpracujący z Bamfordem, Klich. Polak wykreował 1 dużą szanse strzelecką, zaliczył 4 kluczowe podania, 7/8 długie piłki, do tego asysta. Pasuje jak ulał na 5 slot pomocy.

Leeds

Niezła zmianę po raz kolejny dał Raphinha. M.in. groźnie uderzał z wolnego oraz zaliczył takie podanie…

WATCHLIST: PvA (5.4) Klich (5.6)

CRYLEE

Chelsea – Sheffield

Chelsea odpaliła i to na całego. 70% posiadania piłki, 20(!!) strzałów, 9 celnych, 4 duże szanse strzeleckie. Tak, tak, wiem, to tylko Sheffield. Nie mniej jednak ofensywa Blues zaprezentowała się wyśmienicie. Wystarczyło jedynie poczekać na Hakima Ziyecha. Czarodziej z Maroka zaliczył 6 kluczowych podań, 6/8 długie piłki. wykreował 3 duże szanse, po jego podaniach dwie setki zmarnował Werner. Magik!

Na pochwały zasłużył też dość niespodziewanie Tammy Abraham. 4 strzały, 4 kluczowe podania. Ostatnimi występami młody Anglik mógł zapewnić sobie miejsce w pierwszej 11-stce. Co do Wernera można mieć mieszane uczucia. Coś tam dał ale powinno być duuużo więcej punktów. Dwukrotnie obijał obramowanie bramki Ramsdale’a do tego zmarnował patelnie po kolejnym ciasteczku od Ziyecha.

Chelsea

Osobny akapit na należy się Chilwellowi. Co ten gość wyprawia to jest aż niepojęte. 110 kontaktów z piłka, 2 kluczowe podania i co najlepsze 3 celnego strzały z których każdy pachniał bramką. Już w 4 minucie powinien otworzyć wynik spotkania. Ben miał najwyższe xG w tym spotkaniu.

Dla wierzących w punkty Brewstera, mam złe wieści – był beznadziejny tak jak i całe Sheffield. Po prostu zapomnijcie o istnieniu The Blades w FPL.

WATCHLIST: Ziyech (8.1-8.2) Thiago Silva (5.5)

Chelsea22