Polecane transfery przed GW4

0
Polecane transfery przed GW4

GW3 wreszcie przypomniało nam, czym jest Fantasy Premier League. Średnia punktów spadła do 50, wiele popularnych wyborów opluło, a na bohaterów wyrośli ci, po których raczej nie spodziewaliśmy się wielkich rzeczy. Tak się dzieje cud FPL. Kim ratować sytuacje?

Oczywiście nie zmieniają się must have – Aguero, Mendy, Alonso, Salah + ktoś z obrony LFC. Powoli do tego grona próbuje dołączyć Hazard. To piłkarze, którzy pojawiają się w zasadzie co kolejkę, więc prędzej powiem, kiedy z któregoś warto zrezygnować, zamiast po raz kolejny polecać gwiazdy FPL.

Arsenal pod lupą

Jeśli kiedyś wchodzić w hype train Arsenalu i szukać różnic w ekipie Emery’ego, to właśnie teraz. Terminarz jest zielony jak mila z książki Kinga, a Kanonierzy grają bardzo ofensywnie. Monreal i Bellerin biegają po skrzydłach jak szaleni, Ramsey i Miki szukają gry w polu karnym, no i tylko forma Aubameyanga na ten moment martwi. Nie ukrywam jednak, że przez najbliższe kilka tygodni, to właśnie w drużynie z Londynu upatruję największych szans na fajne różnice.

Nieoczekiwanie zbiorem differentiali stał się też Tottenhamem. Zazwyczaj mocno „oblegana” w FPL drużyna, tym razem jakby na drugim planie, w dużej mierze w związku ze zmęczeniem (podobno ktoś je kiedyś widział) pomundialowym. Popularność zdobywa Lucas Moura i nic dziwnego, bo strzelił dwa gole United, ale hamuję ten entuzjazm – lada moment wróci Son (pewnie GW6) i może ukrócić ten popis brazylijskiej samby. Do bocznych obrońców Spurs trzeba mieć cierpliwość, ale stawiałbym na Trippiera, bo ma stałe fragmenty. Alli > Eriksen, właśnie ze względu na ostatnie zdanie. Kane niby jest nieśmiały i nie gra tak super jak w grudniu 2017, ale już ma dwa gole i asystę. Problem jest taki, że zazwyczaj to wybór albo Harry albo Salah, a na ten moment Egipcjanin ma większy potencjał na punkty (5,3 strzału na mecz, tyle co Aguero).

Piękny Wilfried Zaha

Kto jeszcze może stać się lada moment must have? Na pewno ogromny potencjał ma Zaha, który jest za dobry na Crystal Palace. Przy wsparciu Meyera czy Benteke może w tym sezonie robić duże rzeczy – widzę w nim potencjał na takie solidne 15-10. Zdrowy Arnautovic to must have bez względu na terminarz – szkoda, że co kolejkę świeci się na żółto i przyspiesza menadżerom FPL bicie serca. O Mitroviciu już wiadomo, że stać go na dobre występy, ale nie można zapominać też o Vietto (2 asysty z Burnley za 5,5) i Jimenezie z Wolves. Potencjalnie dobrych napastników na trzeci slot jest w tym sezonie bardzo wielu – sęk w tym, by dobrze nimi rotować w oparciu o formę (tak, Wilson, King, Tosun czy Deeney też są w tym gronie).

Osobiście uważnie śledziłbym też Pascala Grossa. To wciąż najlepszy piłkarz Brighton, wokół którego powinna toczyć się gra Mew. Kwestią czasu są wielkie punkty Niemca, a cena za gracza ekipy Hughtona jest coraz przyjemniejsza. Podobnie zresztą, jak i dwa najbliższe mecze Brighton z Fulham (H) i Southampton (A).

Co zrobiły FC Kasztany?

Pogoń za team value dalej trwa, więc musiałem pożegnać się z Richarlisonem – nie bójcie się jednak, mój ulubieniec z Faweli lada moment wróci do mojego składu, prawdopodobnie przy okazji wildcarda. Na razie w jego miejsce Miki – wierzę w terminarz Arsenalu i wierzę, że Emery wierzy Mikiemu. Poza tym na spokoju, jestem zadowolony ze swojej ekipy – martwi mnie co najwyżej kontuzja Cairneya, brak pokrycia Spurs i forma Bernardo Silvy, ale generalnie jest okej. Na kapitanie Aguero – im mniej się nad tym zastanawiam, tym lepiej wybieram i tak samo powinno być tym razem. A o to moja sympatyczna ekipa podpiłkarzy:

fc kasztany fpl fantasy premier league

Sprawdź nasze szalone typy!