Nasze Spojrzenia – podsumowanie GW2

0
Nasze Spojrzenia – podsumowanie GW2

Wszyscy tzw. eksperci na początku sezonu radzili, by transfery robić w piątek, po konferencjach i koniecznie unikać hitów. Minął tydzień i każdy z nas zrobił dokładnie na odwrót. Czas na drugi odcinek Naszych Spojrzeń po GW2.

PIOTR [ Gram o tron ] 85 + 95 (OR: 138,391 ↗️ 45,103)

„Ekipa Gram o Tron przystąpiła do tej kolejki przygotowana jak Lannisterowie do obrony Królewskiej Przystani. Tyrionem okazał się Sergio Aguero, ale nie można zapomnieć o dzielnych defensorach, którzy rozdają asysty na prawo i lewo. Na GW3 gotowi są dwaj nowi ofensywni rycerze – Eden Hazard i Ngolo Kante.” ~ Piotr

To nie był rzut monetą. To był świadomy i planowany wybór kapitana. Bezpieczny Salah i jego dwie asysty to były ciepłe kluchy przy tym co odwalił Aguero. 40 punktów ustawiło Piotrka na jakiś czas, ale w Grze o Tron trzeba być trzy kroki do przodu. Zwłaszcza jak się ma Stabasele w stadzie. Sarriball in, czyli gibki Hazard i zmodernizowany Kante w planach. Nie ma zasypiania gruszek w popiele.

A co wypaliło w GW2? Pereira – co mecz to asysta, teraz dorzucone czyste konto i Southampton na horyzoncie. Mendy – dwa mecze i cztery asysty, a ocierał się o piątą. Robertson – jak nie asysta to bonus, Salah dla którego słaby mecz to dwie asysty (sic!) i P O T Ę Ż N Y el Fawelito, który w tym tempie skończy sezon z 57. trafieniami.

BARTEK [ 442 SALAD AVENUE ] 94 + 83 (OR: 39,254 ↘️ 59,210)

„W niedzielę z żalem zmieniałem van Aanholta w Alonso, uspokajając się, że przecież mam Wan-Bissakę i Peltiera. Pierwszy dostał czerwoną, drugi stracił skład. Mimo to, nie mam żadnych pożarów w składzie, nie używałem hitów, a skład jest już wart 101.1 i chyba zaliczyłem swój najlepszy start sezonu w karierze. Nie mogę narzekać.” ~ Bartek

Ryan przeciwko United miał zaliczyć dziesiątki obron. Niestety Mourinho przed meczem wyraźnie nakreślił: nie strzelać, nie grać do przodu. Na szczęście za zakrętem Liverpool. Mendy grał na 20 punktów, ale ostatecznie 8 mnie zadowoli. Van Dijk, podobnie jak w poprzednim sezonie znajduje sobie okazje strzeleckie, a wydaje się jeszcze większy. W końcu coś strzeli.

Pomoc znowu zrobiła 200% planu i kontynuując tym korpobankowym slangiem, liczy się systematyczność, a nie złote strzały. Przeżyję brak opaski dla Aguero, bo za mocno o niej nie myślałem. Arni wreszcie się odkuł, a King wreszcie wyleci. Wszędzie czerwone strzałki, ale spadki są minimalne.


FILIP [ FC Kasztany ] 83 + 71 (OR: 174,246 ↘️ 320,265)

„Płakałbym, gdybym choć przez chwilę chciał mieć Aguero na kapitanie. Nie chciałem, więc z optymizmem patrzę na mój wynik. Alonso i Fraser to dwa nowe elementy mojego składu i jedyne czego żałuję, to fakt, że nie mam jeszcze Aubameyanga, bo to zaraz będzie must have.” ~ Filip

Filip nie wzdycha, nie płacze. Nie traci zmysłów, gdy nie ma Aguero na kapitanie. Pewnie żal mu, że Davies mimo dobrej gry i statsów nie złapał jeszcze żadnej asysty, że Jota to idiota, a Bilva trafił na wahadło w ostatnim meczu. Trochę pewnie dyga o Firmino, ale pamięta, że poprzedni sezon Brazylijczyk też miał nieregularny, a na koniec był w topce.

11 punktów nad średnią, brak większych pożarów. Na spokojnie przyjdzie czas na wprowadzenie kogoś z Chelsea, a kandydatów jest sporo. Team value idzie w górę, Cairney na ławce to bardzo solidne zabezpieczenie na wypadek ewentualnej katastrofy. Gol z wolnego Alexander-Arnolda to tylko kwestia czasu.

MICHAŁ [ Kalina Lulkowo ] 70 + 77 (OR: 645,297 ↗️ 479,947)

„Jeśli byt twojej drużyny zależy od Steve’a Cooka, to wiedz, że coś jest nie tak. Kalina Lulkowo cierpi po słabym mercato i na razie niemiłosiernie męczy się dryfowaniem w środku stawki. Tu nie można czekać, tu trzeba dzwonić. Na ratunek wezwany został Eden Hazard.” ~ Michał

Forma idzie w górę, chociaż Michał jeszcze się nie rozkręcił. Zlokalizował już cele do odstrzału, nie uległ pokusie użycia dzikiej karty. Wie, że tylko spokój pozwoli mu na nawiązanie do poprzedniego sezonu, gdzie przez pewien czas zajmował 2. miejsce w Polsce. Miał nosa do Steve’a Cooka, który co kolejkę kogoś puka, miał pecha do Joty.

Mahrez zawiódł w ostatnim meczu, wszedł z ławki i w sytuacji, w której powinien podać, kopnął w kosmos. Ktoś może powiedzieć, że tydzień temu podobnie zagrał Aguero, a nie tylko przetrwał, ale wrócił i strzelił trójeczkę. Tego samego należy życzyć Michałowi. No, chyba że sprzeda Mahreza. To wtedy nie.

PS. Tak, naprawdę wszyscy zrobiliśmy już 1-2 transfery na GW3. Nie mówcie nikomu.