Dziesięć z dziesięciu: Zapowiedź 15. kolejki Premier League

0
Dziesięć z dziesięciu: Zapowiedź 15. kolejki Premier League

Rany po tym, co zrobił nam kapitan Morata, jeszcze się nie zabliźniły, a Premier League już serwuje nam kolejną porcję rozczarowań. Pamiętajcie: Święta nie są wtedy, gdy w radiu puszczają Last Christmas. Święta są wtedy, kiedy nie zdążysz obejrzeć skrótów z poprzedniej kolejki, a tutaj już zaczyna się kolejna.

Chelsea – Newcastle, sobota g. 13.30
transmisja Canal+ Sport 2

We wstępie wspomniałem o Moracie  i szkoda mi na niego więcej słów, więc krótko: jest o jedną kartkę od zawieszenia (też nie wzięliście Costy w tamtym sezonie z tego powodu?) i jest jakieś 70% szans, że to Hazard zagra na pozycji numer 9. Mało ważna ciekawostka statystyczna: Chelsea ma 8 bramek po strzałach głową, czyli tyle, ile mieli w całym ubiegłym sezonie. The Blues wygrają, jeśli ktoś chciałby wiedzieć.

Polecam do fantasy: Eden Hazard £10.7

Pierwszy z kilku zawodników, przy których pojawi się uzasadnienie: odpoczywał w poprzednim meczu. Trudno typować, że Belg znów usiądzie. Conte lubi dawać mu szansę na szpicy, a pod nieobecność Batshuayia, innej opcji nie ma. Inny ciekawy typ to Azpilicueta, który może zastąpić Marcosa Alonso na lewej stronie. To może być strzał w dziesiątkę.

Brighton – Liverpool, sobota g. 16.00

Wszystko mogło być ostatnio inaczej. Liverpool mógł grać w dziesiątkę po tym jak Mignolet powinien (?) otrzymać czerwoną kartkę za faul na Dioufie:

Może wtedy nie pojawiłby się Salah i nie zaaplikował Stoke dwóch bramek. Sędziowie mają trudne zadanie i nie o nich tutaj. Fakty są takie, że Liverpool wysoko wygrał, a Król Egiptu (Faraon brzmi gorzej) odpalił ponownie i jest na drodze do pobicia wszystkich rekordów w FPL. The Reds nie lubią grać w domu beniaminków, w ostatnich czterech meczach z takimi drużynami, wygrali tylko raz (1 remis, 2 porażki), ale obecnie nie przystoi typować przeciwko Salahowi. Chris Hughton pewnie już od wczoraj nie może spać, bo będzie to jego czwarte spotkanie z Liverpoolem. Póki co przegrał trzy i może się pochwalić bilansem bramkowym 3-15.

Polecam do fantasy: Mohamed Salah £9.8

Można tutaj napisać wszystko, ale po co? Po prostu go kupcie, bo jeszcze wielokrotnie zapłaczecie, oglądając takie obrazki:

Everton – Huddersfield, sobota g. 16.00

Wszyscy zastanawiamy się czy to Everton się odbudował, czy może West Ham jest tak słaby. Osobiście skłaniam się ku drugiej wersji. Nie wierzę, że Big Sam może cokolwiek w Liverpoolu zbudować. The Toffees to solidna drużyna i Allardyce po prostu ich utrzyma. Na starcie ma dość proste zadanie, bo rywal przegrał bez walki trzy mecze z rzędu (City miało w drugiej połowie posiadanie 92-8), ma najmniej oddanych strzałów w Premier League i drugi najgorszy wynik strzelecki. Everton jest faworytem pełną gębą.

Polecam do fantasy: Ashley Wiliams £5.2

Ofensywa Terierów nie zachwyca, a obrona przygotowana przez Allardyce’a będzie tylko lepsza, bo gorzej być nie może. Williams jest zdrowy i w tej chwili chyba najpewniejszy gry. PS. Huddersfield nie wygrało z Evertonem na ich terenie od 1937 roku.

Leicester – Burnley, sobota g. 16.00

W sześciu ligowych potyczkach Burnley nie potrafiło wygrać wyjazdowego meczu z Leicester. W związku z tym, czy powinniśmy wręczyć trzy punkty piłkarzom Puela? Siłą Lisów zawsze są kontrataki, natomiast w meczu z Burnley raczej nie liczyłbym w tym względzie na zbyt wiele. Nie zmienia to jednak faktu, że w 14 meczach z rzędu, tylko raz Leicester nie strzeliło bramki. Bukmachersko to raczej 1X.

Polecam do fantasy: Riyad Mahrez £8.4

Wściekał się, kiedy w meczu z West Hamem schodził z boiska w 70. minucie, wtedy jeszcze nie wiedział, że te 20 minut odpoczynku więcej może wpłynąć na to, że strzeli bramkę Tottenhamowi. Tak na serio, Mahrez jest w tym sezonie pomijany, ale po cichu wskoczył na punktowy poziom Davida Silvy i Christiana Eriksena. Jeszcze mało argumentów? Zaangażowany w pięć bramek w siedmiu meczach (3 gole, 2 asysty).

Stoke – Swansea, sobota g. 16.00

Na pewno nie możecie się doczekać tego obfitującego w finezyjne zagrania pojedynku. Siódemka nie jest dla Swansea zbyt szczęśliwa, bo w ostatnich siedmiu spotkaniach zdobyli 1 (słownie: jeden) punkt. Pewnie wszyscy już wiedzą, ale powtórzę, że Łabędzie miały w listopadzie mniej celnych strzałów niż Kurt Zouma. To nieźle podsumowuje ofensywę, w której rolę napastnika pełni póki co Wilfried Bony. Jego gra w gifie:

Nie zapomnijmy też o wybitnym kreatorze gry, który rozdaje podanka od jednej reklamy do drugiej. Tutaj zbiór jego wymyślnych zagrań z meczu z Chelsea. Na tym samym końcu tabeli jest też Stoke, ale starczy już krytykowania. Faworytem gospodarz.

Polecam do fantasy: Kurt Zouma £5.5

Wiem, że Stoke ma drugą najgorszą defensywę w lidze, ale czuję że teraz nastąpi przełamanie. Zouma jest w swojej drużynie pewniakiem do startu i graczem, który ma czwartą liczbę strzałów na bramkę, można zaryzykować.

Watford – Tottenham, sobota g. 16.00
transmisja Canal+ Sport 2

Watford ma problem z Tottenhamem. W ostatnich ośmiu meczach nie udało im się wygrać z sobotnim rywalem i jest to najdłuższa seria bez trzech punktów z jakąkolwiek ligową ekipą. Po remisie z WBA i porażce z Leicester, Pochettino musiał już odpowiadać na pytania dotyczące kryzysu i spadku formy. Mimo wyraźnych walorów przemawiających za Spurs, nie wskazałbym w tym meczu jednoznacznego faworyta. Na pewno będzie dużo taktyki i ofensywy.

Polecam do fantasy: Harry Kane £12.8

Było zwątpienie w Harolda? Na pewno, bo w statystykach sprzedaży był przez chwilę w czołówce. Ukarał niedowiarków i w obu ostatnich meczach strzelił bramki. Czasami trochę za bardzo chce i za niecelne strzały wypada z bonusów, ale na jego korzyść przemawia to, że Llorente nie jest dla niego zmiennikiem i RACZEJ powinien grać.

West Brom – Crystal Palace, sobota g. 16.00

Kolejny mecz dla koneserów. Na ławce WBA usiądzie Alan Pardew, który obejmuje już piąty klub Premier League. Dotychczas jeszcze nie przegrał w pierwszym meczu na nowym krzesełku (3 wygrane, 1 remis). Teraz na otwarcie ma drużynę, która w 9 ostatnich meczach wyjazdowych w Premier League nie strzeliła bramki. Nikt nigdy nie dobił do dziesięciu.

Polecam do fantasy: Ahmed Hegazi £4.5

Pamiętacie go jeszcze? To jego cena jako pierwsza szybowała w górę. Teraz pojawia się dużo głosów, że Pardew postara się wskrzesić defensywę, a kiedy cena Hegaziego wróciła do początkowej, wydaje się dobrym interesem. Właściwie jak to piszę, to przypomina mi się, że do swojego składu wziąłem przed chwilą Benteke…

Arsenal – Manchester United, sobota g. 18.30
transmisja Canal+ Sport 2

Kolejny weekend  i kolejny sobotni bifor musicie opóźnić z powodu hitu w Premier League. Jeśli wierzycie w magię liczb, to Arsenal wygrał 12 ligowych spotkań z rzędu na własnym stadionie i właśnie przyjeżdża rywal numer 13. Z drugiej strony Mourinho nie wygrał żadnego z ostatnich 11 wyjazdowych spotkań z wielką szóstką. Faworyta nie ma, Lacazette kontuzjowany, Lukaku bez formy, ale i tak będzie ciekawie.

Polecam do fantasy: Mesut Ozil £9.3

Był zaangażowany w cztery bramki (2 gole, 2 asysty), w ostatnich czterech meczach przeciwko Manchesterowi United. Przy kontuzji Lacazette’a na szpicy Kanonierów, kilka minut otrzyma Olivier Giroud, czyli gość, który 14 razy wpakował piłkę do siatki po podaniu Ozila. Tylko Thierry Henry z Piresem i Ljungbergiem mieli lepsze statystyki w trykocie Arsenalu.

Bournemouth – Southampton, niedziela g. 14.30
transmisja Canal+ Sport 2

Niespodziewana utrata dwóch bramek z Burnley zniszczyła plany posiadaczy Danielsów i innych Francisów. Nic nie zdarza się dwa razy i kolejny mecz ze słabymi napastnikami będzie na pewno lepszy. W tamtym sezonie Dean Court było twierdzą i kibice widzieli tylko sześć porażek swojej ekipy. Teraz Wisienki przegrały w domu już 4 razy i będzie trudno powtórzyć ten wynik. Southampton? Mam taką teorię, że Pellegrino utrzymuje pracę tylko z powodu słabszej dyspozycji pozostałych. Gdyby kilka drużyn grało na poziomie, na który jest st: Everton, Newcastle, Stoke itd. to Święci szukaliby już nowego trenera. Southampton jest słaby do oglądania, mało kreatywny i przegra z Bournemouth.

Polecam do fantasy: Steve Francis £4.4

Ostatnio Bournemouth miało dwa czyste konta z rzędu. Co w tym czasie robił Francis? Dostał czerwoną kartkę i odsiadywał zawieszenie. Te czasy już odeszły i musi zacząć spłacać gruby szmal, który w niego zainwestowaliśmy.

Manchester City – West Ham, niedziela g. 17.00
transmisja Canal+ Sport 2

Oglądaliście dwa ostatnie mecze Obywateli? Ja tak, bo chciałem zobaczyć jak rozjeżdżają rywali. Oni woleli jednak zrobić thriller i oba spotkania wygrali 2:1 po dość emocjonującej końcówce. Ja wiem, że Przemek Rudzki, komentując mecz, twierdził, że mimo wielkich różnic w wypłatach, nie widać różnicy na boisku, ale posiadanie piłki 92-8, z którym Citizens weszli w drugą połowę meczu z Huddersfield, dużo mówi o przebiegu spotkania. Jeśli ktoś twierdzi, że City nie jest obecnie najmocniejszą ekipą w Premier League, to po prostu kibicuje komuś innemu i wygaduje bzdury. Podsumowując: Manchester City rozjedzie słaby West Ham.

Polecam do fantasy: David Silva £8.2

Jeśli jesteś jedną z osób, które panicznie sprzedały Hiszpana, to pewnie nie widziałeś go zbyt często. W każdym meczu albo on ma wyśmienitą okazję, albo Aguero pudłuje setkę po jego podaniu. Wydaje się być najpewniejszym graczem, którego Guardiola wylosuje w swojej ruletce, bo ostatnio wszedł tylko na końcówkę spotkania.

Sprawdź, kogo polecaliśmy przed tą kolejką

Komentarze