Dziesięć z dziesięciu: Zapowiedź 16. kolejki Premier League

1
Dziesięć z dziesięciu: Zapowiedź 16. kolejki Premier League

Przed nami 27 dni i w tym czasie rozegrane zostanie siedem kolejek, co daje 70 meczów. Rodzina przygotowana? Jeśli nie, to może zacznijcie z nimi rozmawiać, bo najbliższy weekend to dobra okazja na sprawdzenie jak zareagują na Waszą nieobecność. Premier League na niedzielę proponuje derby Liverpoolu, a zaraz po nich derby Manchesteru. Powodzenia!

 

West Ham – Chelsea, sobota g. 13.30
transmisja canal+ sport 2

Jakieś dwa sezony temu jaralibyśmy się derbami Londynu. Teraz będziemy mogli obejrzeć drużynę z czołówki, która bije zbieraninę ludzi, dowodzoną przez trenera z Championship. Ostatnie ligowe zwycięstwo swojej drużyny, kibice Młotów oglądali 30. września. Moyes nie wygląda jak ich zbawca, w czterech pierwszych meczach z nim na ławce, piłkarze wywalczyli jeden punkt. Z drugiej strony mocna Chelsea z Edenem Hazardem, który znów jest magiczny. Wtorkowy remis z Atletico wystarczył do wyjście z trudnej grupy, a Belg znów mocno przyczynił się do bramki. Gdyby ktoś przypadkiem sprawdził ostatnie wyniki West Hamu i stwierdził, że postawili się Manchesterowi City, to radzę przyjrzeć się dokładniej:

Nie ma złudzeń, Chelsea wygra.

Polecam do fantasy: Eden Hazard 10.8 £

Nie mogłem wpisać tutaj kogoś innego. Ostatnie trzy mecze, które zaczął od pierwszej minuty to 18, 8 i 15 pkt w FPL. Eden jest bestią, cieszy się grą i jest niezwykle zadowolony z nowej roli na boisku, o czym otwarcie mówi w wywiadach. Lepiej wygląda, gdy może operować bardziej swobodnie i wbiegać w miejsca, które zwalnia mu Morata. Jak zmieniacie Silvę, to poszukajcie dodatkowych dwóch milionów – to się opłaci.

Burnley – Watford, sobota g. 16.00

Jak tak patrzę na mecze, które odbędą się w sobotę o tej godzinie, to właśnie starcie Burnley z Watfordem wydaje się najciekawsze. Z jednej strony mamy Burnley, które słynie z żelaznej defensywy. Podopieczni Seana Dyche’a stracili u siebie trzy (!) bramki i tylko Man Utd Liverpool są w tym względzie lepsze. Z drugiej strony gościć będą Marcosa Silvę, który postawił na otwartą piłkę. Watford w tym sezonie w delegacjach strzela średnio dwie bramki na mecz. W pojedynku taktyki wyrachowanej i bardzo zorganizowanej z szaloną propozycją Watfordu, stawiam na gospodarzy, którzy mogą zachować czyste konto i wcisnąć coś po wrzutce. W tym wszystkim jest tylko jedno ale – kontuzje. Jeśli pojawią się jakieś nowe informacje i okaże się, że Ben Mee i Matthew Lowton są wykluczeni z gry, to cały ten wpis jest bez sensu i możecie zrobić Richarlisona kapitanem.

Polecam do fantasy: Ben Mee £4.8

Kluczowy zawodnik w kontekście końcowego wyniku. Liczba strzałów na poziomie napastników The Clarets. Watford jest w lidze liderem w liczbie goli traconych z główek. Ben Mee nie może się doczekać rzutów rożnych, tylko kto zastąpi wzorowe dośrodkowania Brady’ego?

Crystal Palace – Bournemouth, sobota g. 16.00

Dobry mecz dla bawiących się w 0bstawianie. Bukmacherzy proponują wysokie kursy, bo nie są pewni czy Crystal Palace naprawdę poprawiło swoją grę. Póki co Orły mają serię czterech meczów bez porażki i jest duża szansa, że będą kontynuowali serię. Wygląda jednak na to, że Hodgson postawił większy nacisk na skuteczną defensywę, więc na grad goli w tym meczu nie powinniśmy czekać.

Polecam do fantasy: Andros Townsend £5.7

Dwa mecze z rzędu na zero z tyłu to nie przypadek, ale tym razem spróbujemy zainwestować w statystyki. Townsend ma najwięcej strzałów w drużynie, najwięcej kluczowych podań i niemal wszystkie mecze gra od deski do deski (ostatnio zszedł na 4 minuty przed końcem). W polu karnym będzie czekał Benteke i może w końcu, któreś podanie Anglika trafi na głowę kogoś, kto będzie umiał z niego skorzystać.

Huddersfield – Brighton, sobota g. 16.00

W pojedynku beniaminków nie ma jednoznacznego faworyta. Obie drużyny nie wygrały od czterech meczów, z tą drobną różnicą, że Brighton potrafiło w tym czasie dwa razy zremisować, a Huddersfield po prostu przegrywa (w ostatnich 4 meczach dostają średnio 3 bramki). Łącznie aż 26 razy Lossl wyciągał piłkę z siatki i to, w połączeniu z drugą najgorszą ofensywą sprawia, że już zaglądają do strefy spadkowej.

Polecam do fantasy: Pascal Gross £6.0

Właściciele Grossa w fantasy muszą się czuć nieswojo, ponieważ już dwa mecze z rzędu niemiecki pomocnik nie zapunktował. Huddersfield, mimo wielu straconych bramek, tylko dwa razy zostało pokonane strzałami głową, więc w sobotę Gross będzie musiał pomyśleć o czymś innym niż jego ulubione zejście do boku i wrzutka na Murray’a. Wciąż jest jednak najbezpieczniejszym wyborem spośród piłkarzy Brighton, a to oni są faworytem sobotniego starcia (według mnie – można się nie zgadzać).

Tottenham – Stoke, sobota g. 16.00

Gdyby ktoś nie zauważył, Tottenham nie wygrał czterech meczów z rzędu i można chyba śmiało powiedzieć, że Koguty przechodzą drobny kryzys. Natłok meczów i niezbyt szeroka kadra sprawiły, że drużynie Pochetino brakowało ostatnio polotu, którym imponowali na początku. Na szczęście Tottenham miał pewne wyjście z grupy w LM, dzięki czemu kluczowi gracze mogli odpocząć (grał tylko Dele Alli, Son zszedł po godzinie). O Stoke natomiast nie można powiedzieć nic, poza tym, że stracili już 30 bramek i Harry będzie wiedział jak ich ugościć.

Polecam do fantasy: Harry Kane £12.8

Jeśli jesteście jedną z osób, które właśnie sprzedały Kane’a to współczuję. Piłkarz, który w ostatnich trzech meczach strzelił dwie bramki jest według wielu w kryzysie. Moim zdaniem nie ma sensu uzasadniać wyboru najlepszego napastnika ligi, do którego przyjeżdża druga najgorsza defensywa, która wyłapała siódemkę od City, a ostatnie czyste konto widziała 1,5 miesiąca temu.

Swansea – West Brom, sobota g.16.00
transmisja canal+ sport 2

Miałem zacząć ten wpis od zwrócenia uwagi na fakt, że akurat to spotkanie znalazło się w ramówce C+. Oczywiście wydawca liczył, że będzie okazja obejrzeć starcie Polaków, ale póki co nie zapowiada się, żeby Krychowiak zagrał i wszystko pozostaje w rękach jednego gościa:

Fajerwerków w tym meczu się nie spodziewajcie, bo w tej kolejce nie ma pary, która w sumie strzeliła mniej bramek. Jeśli macie defensorów z obu to można zaryzykować wystawienie – zapowiada się soczyste 0:0.

Polecam do fantasy: Łukasz Fabiański £4.6

Skoro nie możemy stawiać na Krychowiaka to może warto skierować wzrok na drugiego Polaka. Póki co Fabiański jest trzecim punktującym bramkarzem w Fantasy Premier League. W dużej mierze to zasługa jego kolegów, którzy pozwalają mu się wykazywać ilością sejwów – w tej statystyce zdecydowanie lideruje w lidze.

Newcastle – Leicester, sobota g. 18.30
transmisja canal+ sport 2

Wpadłem niedawno na wywiad z Shayem Givenem, który spędził kilka lat w bramce Newcastle. Krytykował właściciela Srok za sprzedawanie najlepszych piłkarzy i wymienianie ich na takich, których można sprowadzić tanio lub za darmo. Taktyka działała w Championship, natomiast w najwyższej klasie rozgrywkowej skutkuje to takimi seriami jak jeden punkt spośród sześciu ostatnich starć. Benitez nie ma piłkarzy, którzy na swojej pozycji są niezmienialni, czego przykładem jest sytuacja Roba Elliota. W Leicester sytuacja jest znacznie lepsza, odkąd rządy na ławce trenerskiej objął Puel, Lisy grają solidnie i dzięki magii dwudziestek są w górnej połówce tabeli (20 strzelonych, 20 straconych i 20 pkt).

Polecam do fantasy: Jamie Vardy £8.6

Wydaje mi się, że Leicester strzeli bramkę, a jeśli tak się stanie to Vardy na pewno będzie gdzieś blisko. W ostatnich trzech meczach zaliczył gola i asystę. Pod względem liczby strzałów ściga Mahreza.

Southampton – Arsenal, niedziela g. 13.00
transmisja canal+ sport 2

W niedzielę oczekiwania na Familiadę umili Wam mecz Arsenalu z Southamptonem. W Arsenalu po serii super wyników, przyszło sprowadzenie na ziemię przez wyrachowaną piłkę Mourinho (i Davida De Geę). Piłkarze Wengera w czwartek rozbili BATE Borysów 6:0, ale prawdopodobnie żaden zawodnik, który był w tym meczu, nie wystąpi od pierwszej minuty w lidze. Kanonierzy w delegacjach nie spisują się jakoś wybitnie, ale zdecydowanie będą faworytem niedzielnego popołudnia. O Southamptonie nie jestem w stanie napisać niczego dobrego, dla mnie są najbardziej bezstylową i niewyróżniającą się drużyną ligi. Kibice na pewno są zachwyceni.

 

Polecam do fanasy: Aaron Ramsey £7.2

Nawet jeśli w tej kolejce nie zapunktuje, to w tej chwili jest zawodnikiem must have. Czołowy gracz pod względem stosunku cena/jakość i na pewno spłaci się w najbliższym czasie (o ile nie dozna kontuzji). W tym miejscu mógł znaleźć się Lacazette, ale on strzela trzy razy więcej bramek na własnym stadionie, więc lepiej poczekać na mecze domowe.

Liverpool – Everton, sobota g.15.15
transmisja canal+ sport 2

Derby w niedzielne popołudnie? Biorę. Everton na pewno będzie teraz lepszy, bo gorszy już być nie może. Liverpool natomiast postanowił rozjeżdżać kolejnych przeciwników. Trzeba przyznać, że Klopp wymyślił dobry sposób na punkty. Skoro nie potrafi poprawić defensywy The Reds, namówił piłkarzy, żeby na każdym meczu urządzali sobie trening strzelecki. Trzy mecze to średnio pięć strzelonych bramek na koncie LFC. Jeśli jedna drużyna jest trzecią najlepszą ofensywnie ekipą, a druga trzecią najgorszą defensywnie to jak byście zatypowali?

Polecam do fantasy: Mohamed Salah £9.9

Ja wiem, że Coutinho  i Firmino, ale pozostaję tradycjonalistą. Każdy z Wielkiej Czwórki z Liverpoolu będzie dobrym wyborem na nadchodzącą kolejkę.

Manchester United – Manchester City, niedziela godz. 17.30
transmisja canal+ sport 2

Po derbach Liverpoolu, jakieś 50 kilometrów dalej odbędzie się kolejne widowisko. Mapy google pokazują, że samochodem to około godziny drogi, więc raczej nie zdążylibyście się przemieścić. Co do samego meczu to nie podejmę się typowania i wskazywania faworyta. Jedyne czego mogliśmy się dowiedzieć to fakt, że Mourinho i Guardiola chcą grać w jakieś gierki informacyjne. Jones, Fellaini mieli nie grać, a nagle angielska prasa donosi, że są zdrowi. Pep zapowiadał, że Silva wypada na dłużej, a dziś już jest gotowy do gry. Składy poznamy na godzinę przed meczem i tyle wiemy.

Polecam do fantasy: David De Gea £5.8

Po tym co widziałem w meczu z Arsenalem, nie jestem w stanie wytypować zawodnika, który jest w stanie pokonać hiszpańskiego bramkarza. Ciężko będzie mu zachować czyste konto, ale:

 

Comments are closed.