Dekalog Fantasy Premier League: Porady w pigułce

1
Dekalog Fantasy Premier League: Porady w pigułce

Lubię czytać wywiady ze zwycięzcami Fantasy Premier League, ale zazwyczaj wiem czego się spodziewać. Niemal co roku w ich wypowiedziach przewijają się te same slogany i zasady FPL, których należy przestrzegać przy ustalaniu składów. Wiadomo, że w ogólnym rozrachunku i tak wszystko zależeć będzie od szczęścia, ale mawiają, że szczęściu trzeba pomóc, więc najpierw ja postanowiłem pomóc Wam. 10 zasad, których przestrzeganie pomoże Wam powalczyć o mistrzostwo, albo przynajmniej o miejsce w top 100k.

Nie będziesz miał kapitanów cudzych przed Kanem

Nie chodzi tylko o wielkiego Harry’ego. Najlepszym pomysłem na kapitana są zawsze zawodnicy premium. Wybieraj między Salahem lub Aguero, nie dokładaj do tych przemyśleń Zahy czy innego Joty, a jeśli planujesz dać opaskę De Gei lub Azpilicuecie to może lepiej przemyśl usunięcie konta. P.S. Raz w roku to i miotła strzela.

Nie dziel się swoim składem nadaremno

Jasne, że warto czasem zapytać kogoś o zdanie, przecież po to powstały grupy takie jak ta, ale pamiętaj, że ostateczna decyzja zawsze, ale to zawsze powinna należeć do Ciebie. Nieważne czy kierujesz się intuicją, czy suchymi statystykami. Zwłaszcza na początku sezonu zauważalna jest tendencja, w której znany blog poleca jakiegoś grajka i nagle jego posiadanie osiąga niebotyczny poziom. A no i jeszcze jedno: jeśli gonisz kogoś w prywatnej lidze to pokazywanie mu składu bardzo ułatwia utrzymanie przewagi – wybierze podobnych zawodników i z odrabiania nici.

Pamiętaj abyś dzień meczowy święcił

Zła wiadomość dla żon, dziewczyn i kochanek – nie da się skutecznie grać w FPL bez oglądanie meczów. Skróty w Match of the day to absolutne minimum, by zaskoczyć rywali jakimś odkrywczym transferem. Skąd masz wiedzieć czy Zaha wciąż gra jako napastnik, albo czy Gross wciąż jest w Brighton „Pierwszy wszystko”? Może kogoś zaskoczę, ale Fantasy Premier League to zabawa na pełen etat, chociaż w tym przypadku granica między zabawą, a ciężką pracą jest bardzo cienka.

Czcij źródła swoje i newsy innych

Oprócz oglądania meczów musisz coś czytać. Wspomniałem wyżej, że ostateczną decyzję musisz podjąć sam, ale trzeba mieć jakieś podstawy. Podczas pisania tekstów lubimy powoływać się na różne statystyki. Kluczowe będą liczby dotyczące strzałów na bramkę, dośrodkowań i innych podań otwierających sytuacje partnerom. Czasami sprawdzenie livescore’a nie wystarczy.

Nie zabijaj

Bartek obraził się na Christensena i normalnie już nic nie przekonałoby go do jego kupna, ale Bartek jest bardzo mądrym i doświadczonym graczem, który wie, że nie można obrażać się na zawsze – nawet po tym co zrobił mu Andreas. Jeśli nagle Chelsea będzie łapała czyste konto za czystym kontem, a Christensen zacznie bić karne i wolne to warto będzie się pogodzić – w przeciwnym razie, niech ginie. Wy bądźcie równie mądrzy i nie skreślajcie graczy na zawsze.

Nie zakochuj się

Z drugiej strony, mam jeszcze jednego kolegę, który coś tutaj pisze od czasu do czasu i pomoże mi zobrazować inną poradę. W zasadzie nie ma lepszego przykładu na złamanie powyższego przykazania niż kolega Błajet. Nasz przyjazny redaktor poznał kiedyś Brazylijczyka – dla ułatwienia nazwijmy go Fawelarzem. Przypadli sobie do gustu, po tym jak Fawelarz okazał się niezwykle punktującym graczem. Niestety Fawelarzowi znudziło się strzelanie, ale kolega Filip był w niego tak zapatrzony, że wciąż udostępniał mu miejsce w swoim składzie. W efekcie Fawelarz okradł go z wielu punktów i pozostawił bez zwycięstwa w kilku mini-ligach. Pamiętajcie – jeśli jakiś zawodnik ostatni raz punktuje 12 grudnia, a wy trzymacie go do końca marca, to nie możecie mieć do nikogo pretensji.

Nie kradnij

Przypomnę tutaj jeszcze raz – nie kopiujcie składów. Tutaj więcej dodawać nie trzeba.

Nie udzielaj fałszywej porady bliźniemu swemu

W wielu grupach dyskusyjnych widzę różnych doradców. Zasada grających w FPL jest prosta – zawsze doradzamy sobie najlepiej jak potrafimy. Przytaczaj statystyki, udowadniaj swoją rację, ale przenigdy nie rzucaj niesprawdzonych informacji za pewnik. Jeśli przed sezonem Trent Alexander-Arnold nie wrócił jeszcze do treningów, a we wszystkich sparingach w jego miejsca gra Nathaniel Clyne, który przed kontuzją był świetnym zawodnikiem, to nie możesz powiedzieć, że 19-latek ma pewny plac w składzie Kloppa.

Nie pożądaj składu bliźniego swego…

Zaczynam się powtarzać, ale może przypomnę jeszcze raz: dyskutujemy, rozmawiamy, analizujemy, ale ostateczną decyzję zawsze podejmujemy sami.

… ani żadnej nazwy, którą sam wymyślił

Lallanas in Pyjamas było fajne tylko za pierwszym razem. Wymyśl coś sam.

To tyle. Porad było co prawda dziesięć, ale Gniewnych Ludzi było dwunastu, więc jeśli ktoś tak jak ja popełnił ten błąd i nie oglądał to polecam koniecznie nadrobić, bo po rozpoczęciu sezonu będziecie musieli święcić każdy gameweek i nie będzie tyle czasu.

Comments are closed.